Dziennik Gazeta Prawana logo

"W drodze do Jah": Rastafariańska wersja "Buena Vista Social Club"

26 września 2014, 10:28
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
W drodze do Jah
W drodze do Jah/Media
Twórcy "W drodze do Jah" zbaczają z utartych ścieżek.

Dokument Noela Dernescha i Moritza Springera analizuje charakter muzyki reggae w sposób daleki od kojarzących się z nią stereotypów. Zamiast bełkotliwych wizji snutych w oparach marihuany niemieccy reżyserzy dostrzegają w tekstach kolejnych piosenek wiele aluzji do społecznych problemów Jamajki.

W trakcie podróży po karaibskiej wyspie Dernesch i Springer przyjmują perspektywę przybyszów z zewnątrz, ale poszerzają swoją wiedzę w towarzystwie wykwalifikowanych przewodników. Obecność Gentlemana i Alborosie – europejskich muzyków, którzy poznali jamajską rzeczywistość od podszewki – dodaje filmowi wiarygodności i czyni z niego rastafariańską wersję "Buena Vista Social Club" Wendersa.

Twórcy "W drodze do Jah" tworzą zgrany duet, który pozwala im spojrzeć na badany fenomen z różnych punktów widzenia. O ile Springer deklaruje się jako fan muzyki reggae, Dernesch skupia się raczej na jej społeczno-kulturowej otoczce. W oczach obu reżyserów Jamajka prezentuje się jako przestrzeń interesującej gry kontrastów. Ojczyzna reggae fascynuje ze względu na piękno krajobrazów, a także mentalność mieszkańców traktujących wyspę jak przestrzeń wiecznego karnawału. Z drugiej jednak strony twórcy "W drodze do Jah" otwarcie mówią o panującej na Jamajce biedzie, cywilizacyjnym zacofaniu i szalejącej wokół przemocy.

Dernesch i Springer nie mają wątpliwości, że przepełniająca reggae buntownicza energia wynika z niezgody na te zjawiska. Z filmu niemieckich reżyserów przebija wyraźna tęsknota za sztuką wywierającą realny wpływ na otaczającą rzeczywistość. Znaczenie muzyki dla jamajskiej kultury staje się zresztą głównym tematem dyskusji z jedną z bohaterek filmu – profesor Carolyn Cooper. Rozmówczyni Dernescha i Springera zwraca uwagę między innymi na to, że teksty piosenek reggae nawołują do emancypacji kobiet i tolerancji wobec inności, która nie należy do rozpowszechnionych postaw w konserwatywnym społeczeństwie Jamajki.

Tezy profesor Cooper zostają uwiarygodnione za sprawą wizyty w slumsach, po których oprowadza reżyserów wokalistka Terry Lynn. Twórcy "W drodze do Jah" przypominają również o tym, że muzyka – choć mocno osadzona w jamajskiej codzienności – zawiera pierwiastek sacrum i nierozerwalnie wiąże się z wyznawaną przez wyspiarzy religią. Tym samym Dernesch i Springer zdają się przekonywać, że wiarygodny film o reggae może sprawdzić się tylko jako hybryda mszy, wykładu i bardzo hucznej imprezy.

W DRODZE DO JAH | Niemcy, Szwajcaria, Włochy, Jamajka 2013 | reżyseria: Noel Dernesch, Moritz Springer | dystrybucja: Against Gravity | czas: 92 min

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj