Dziennik Gazeta Prawana logo

"Pewnego razu na Dzikim Wschodzie": Dobry, zły i brzydki

26 września 2014, 12:04
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Pewnego razu na Dzikim Wschodzie
Pewnego razu na Dzikim Wschodzie/Media
Tego chyba jeszcze nie było. Obrazu, który wykorzystując kostium westernu i bardzo bogato czerpiąc z jego ikonografii, opowiada o palącym problemie w rejonie Zatoki Perskiej. Ale skoro nawet nasza kinematografia adaptowała tę formułę na swoją modłę, nie ma się chyba czemu dziwić. W końcu czy jest lepszy gatunek do tego, by opowiedzieć o miejscu, które dopiero kształtuje swoją tożsamość, a prawo nierzadko równa się pięści?

W westernie, jak w żadnym innym gatunku, świat jawi się w czarno-białych barwach. Jedni są dobrzy, inni źli. Nie ma niezdecydowanych. Bohaterowie filmu Hinera Saleema dobrze o tym wiedzą. Nawet jeżeli przez moment z tyłu głowy pojawia się jakaś wątpliwość, ekranowe wydarzenia sprawiają, że opowiadają się po którejś ze stron i bardzo szybko odchodzi ona w niepamięć. Garym Cooperem z "W samo południe" jest tutaj Baran, wojenny weteran i człowiek absolutnie bez skazy. Dobrą prostytutkę zastępuje dobra nauczycielka, której nie w smak podyktowany tradycją konserwatyzm i ustawione zamążpójście. A ci źli? No cóż, mówiąc oględnie – cała reszta.

W filmie Hinera Saleema może się podobać to, że reżyser nie kopiuje bezmyślnie gatunkowych prawideł. Zamiast tego modyfikuje je wedle uznania, wpasowując w określony krąg kulturowy. Ukazuje absurdy, które są konsekwencją transformacji, puszczając przy tym nie raz i nie dwa do widza oko. Bo jak inaczej potraktować z pozoru poważną scenę egzekucji, w której w kulminacyjnym momencie okazuje się, że… zabrakło liny. Uśmiech nieraz zagości na twarzy widza. Nie będą także zawiedzeni miłośnicy strzelanin rodem z włoskich spaghetti westernów. Krew leje się obficie, a i aparycja niektórych ekranowych bohaterów spokojnie dałaby im rolę u Sergia Leone. Bo przecież dobry – jest, zły również, a i brzydki też się znajdzie.   

PEWNEGO RAZU NA DZIKIM WSCHODZIE | Francja, Niemcy 2013 | reżyseria: Hiner Saleem | dystrybucja: Vivarto | czas: 100 min

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Tematy: recenzja
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj