Dziennik Gazeta Prawana logo

"Zrywa się wiatr": Artystyczny testament twórcy "Spirited Away"

29 sierpnia 2014, 10:07
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zrywa się wiatr
Zrywa się wiatr/Media
Mistrz Hayao Miyazaki opuszcza wykreowaną przez siebie krainę bogów na rzecz ogarniętej faszystowską gorączką Japonii. Nieco zaskakująca wolta stylistyczna bynajmniej nie niweluje jednak zalet dotychczasowego stylu reżysera. "Zrywa się wiatr" to poruszająca przypowieść o jednostce, która stała się ofiarą dziejowej zawieruchy.

Najnowszy film twórcy "Spirited Away" wyrasta z inspiracji słynnym poematem Paula Valery'ego. Szczególnie istotna dla reżysera pozostaje wyeksponowana w tytule fraza "Zrywa się wiatr, a my próbujemy nadal żyć". Miyazaki traktuje te słowa jako idealny komentarz do losów Jirô Horikoshiego. Japoński konstruktor samolotów był postacią autentyczną, ale szczegóły jego ekranowego życiorysu pozostają wytworem fantazji reżysera. Twórca "Ruchomego zamku Hauru" traktuje biografię swojego bohatera jako pole walki pomiędzy marzeniem a rzeczywistością, indywidualną ambicją a powinnością wobec ogółu.

Miyazaki bynajmniej nie ukrywa swoich preferencji w tym konflikcie. Horikoshi – wizjoner, którego pomysły zostały zawłaszczone przez zbrodniczy reżim - zostaje przedstawiony jako ofiara swoich czasów. Dzięki temu "Zrywa się wiatr" aż prosi się o rzadko praktykowane w kontekście twórczości Miyazakiego odczytanie w kluczu politycznym. Najnowszy film mistrza animacji sprawia wrażenie protestu wobec polityki japońskich nacjonalistów próbujących kwestionować winy swoich rodaków z okresu II wojny światowej.

"Zrywa się wiatr" tylko pozornie nie wykracza w tym względzie poza kontekst lokalny. W obliczu dostrzeżonego na całym świecie wzrostu poparcia dla ideologii skrajnie prawicowych pacyfistyczny ton filmu Miyazakiego staje się jeszcze bardziej wyrazisty.

Reżyser ani przez moment nie zapomina jednak, by na ważne wydarzenia historyczne spoglądać z perspektywy konkretnej jednostki. Główny bohater nie ukrywa wpływu wywieranego na jego życie przez starszego kolegę po fachu – Włocha Battisty Caproniego. W postaci nieco zgorzkniałego, lecz troskliwego mędrca bez trudu można rozpoznać rys charakterystyczny dla samego Miyazakiego. Caproni próbuje przekazać swojemu podopiecznemu, że czystość intencji twórcy okazuje się większa od ich potencjalnych wypaczeń. Trudno o lepszy artystyczny testament, na wypadek gdyby "Zrywa się wiatr" – zgodnie z zapowiedziami – miał się okazać ostatnim filmem Miyazakiego.

ZRYWA SIĘ WIATR | Japonia 2013 | reżyseria: Hayao Miyazaki | dystrybucja: Monolith Films | czas: 126 min

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Tematy: recenzja
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj