Dziennik Gazeta Prawana logo

"Salvo. Ocalony": Porządek w chaosie [RECENZJA]

28 kwietnia 2014, 12:25
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Salvo. Ocalony
Salvo. Ocalony/Media
Włoskie kino od dawna ma obsesję na punkcie cudu. Zjawiska nadprzyrodzone traktuje na przemian z podziwem i drwiną.

W "Nocach Cabirii" maestro Fellini wysyłał zdesperowaną bohaterkę na pielgrzymkę do Madonny Miłości Bożej. Najświętsza Panienka skwitowała jednak prośby Cabirii chłodnym milczeniem. Kilka lat później, w "Słodkim życiu", oczekiwana przez tłum gapiów epifania okazała się wyłącznie wymysłem dwójki znudzonych łobuziaków. Na przekór ironicznemu sceptycyzmowi Felliniego wiarę w ekranowe cuda deklarował na przykład jego mentor – Roberto Rossellini. W "Podróży do Włoch" para znudzonych sobą małżonków – niedługo po obejrzeniu słynnej procesji świętego Januarego – niespodziewanie wznieciła w sobie dawno wygasłą miłość.

"Salvo. Ocalony" zdradza zaskakująco dużo wspólnego z zapomnianym arcydziełem Rosselliniego. W brawurowym debiucie Antonio Piazzy i Fabio Grassadonii cud pojawia się jakby mimochodem, unika ostentacji i bezwstydnie zahacza o sferę profanum. Przede wszystkim jednak – zupełnie jak w "Podróży do Włoch" – znajduje wyraz w niespodziewanym uczuciu łączącym dwoje ludzi.

Piazza i Grassadonia chętnie podejmują grę z przyzwyczajeniami widza. Świadomie epatują stereotypami na temat Sycylii, zaludniają ekranowy świat figurami bezwzględnych mafiosów i sięgają po gatunkowe klisze. Bardzo szybko decydują się jednak przekroczyć ograniczenia takiej perspektywy. Napięcie rodem z thrillera ustępuje miejsca atmosferze kontemplacji, a główni bohaterowie zaczynają zachowywać się w sposób daleki od przewidywalnego. Będący na usługach mafii osiłek i spokrewniona z pewnym bossem niewidoma piękność zdają sobie sprawę z jałowości dotychczasowego życia. Przełom w ich myśleniu powoduje nie tylko niewytłumaczalną zmianę w egzystencji dziewczyny, lecz także wywiera wpływ na całą otaczającą rzeczywistość. Chaotyczny do tej pory świat odsłania wreszcie ukryty porządek. Piazza i Grassadonia doskonale zrozumieli, na czym może polegać cud kina.

SALVO. OCALONY | Francja, Włochy 2012 | reżyseria: Antonio Piazza, Fabio Grassadonia | dystrybucja: Against Gravity | czas: 104 min

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj