Dziennik Gazeta Prawana logo

Arcydzieło po wsze czasy. "Stąd do wieczności" na DVD

12 lutego 2014, 14:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Stąd do wieczności
Stąd do wieczności /AKPA
"Stąd do wieczności" to bodaj najsłynniejsza scena erotyczna Hollywood lat 50. Burt Lancaster namiętnie całuje wśród fal filigranową Deborah Kerr. Nie znajdziemy chyba ani jednego rankingu na najważniejsze pocałunki w dziejach kina, w których "Stąd do wieczności" nie zajęłoby miejsca na podium.

W kinie amerykańskim nieczęsto udają się adaptacje literackie, a już realizacja udanego filmu na podstawie literackiego arcydzieła to więcej niż rzadkość. Wyjątkiem potwierdzającym tę regułę pozostaje film Freda Zinnemanna z 1953 roku na podstawie klasycznej powieści Jamesa Jonesa, nagrodzony między innymi Oscarami dla najlepszego filmu, za reżyserię, zdjęcia, role Donny Reed i Franka Sinatry oraz scenariusz.

Powieść Jonesa natychmiast stała się bestsellerem, ale producentom przeszkadzały początkowo zarówno odważne jak na owe czasy sceny miłosne, jak i sama tematyka ukazująca amerykańskich żołnierzy tuż przed atakiem na Pearl Harbor nie tylko w roli bogobojnych herosów, lecz także słabych ludzi zmagających się z prywatnymi lękami. Legendarny szef Columbii Harry Cohn bardzo długo nie był zadowolony z obsady. Prostolinijna Deborah Kerr w roli namiętnej kochanki wydawała mu się nieporozumieniem. Dopiero kiedy zobaczył aktorkę przefarbowaną na blond, w intensywnym makijażu, zmienił zdanie.

Również Burt Lancaster początkowo wahał się nad przyjęciem roli sierżanta Miltona Wardena. Kiedy zaczynał zdjęcia do "Stąd do wieczności", był w USA gwiazdą kojarzoną przede wszystkim z kinem typowo rozrywkowym, obawiał się również konfrontacji z Montgomerym Cliftem. Tego rodzaju problemy zadziałały jednak niczym ambicjonalny talizman. W filmie niemal wszyscy stworzyli jedne z najważniejszych kreacji w karierze. Zarówno Lancaster, jak i Clift w idealnej dlań roli wrażliwego żołnierza boksera byli znakomici, ale Oscara otrzymał Frank Sinatra za kreację szeregowca Angela Maggio.

Zinnemann mocno złagodził krytyczny wydźwięk powieści. U Jamesa Jonesa klęska Pearl Harbor nie wynikała jedynie – jak to zostało pokazane w filmie – wskutek niespodziewanego ataku z zewnątrz, lecz także niesubordynacji żołnierzy, braku dyscypliny i ogólnym rozprężeniu. Mimo wszystko dla późniejszych interpretatorów dzieła Zinnemanna, między innymi Rogera Eberta, "Stąd do wieczności" jest klasycznym przykładem kina hollywoodzkiego, które godząc wysokie aspiracje artystyczne zyskało wielomilionową widownię. – – dowodził Ebert.

STĄD DO WIECZNOŚCI | reżyseria: Fred Zinnemann | dystrybucja: Imperial-Cinepix

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj