Dziennik Gazeta Prawana logo

"AmbaSSada": Śmiechem w Hitlera

18 października 2013, 07:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
AmbaSSada
AmbaSSada/Media
Zachowam się co najmniej nieelegancko i zapytam, kiedy reżyser "Seksmisji" nakręcił swój ostatni dobry film? Ale nie taki, na którym uśmiechaliśmy się półgębkiem albo przyznawaliśmy, że to takie sobie, ale przynajmniej sprawnie skręcone. Za to taki, co wytrzymywałby porównanie jeśli nie z oboma "Vabankami", to przynajmniej z "Kingsajzem", niegdyś uznanym za rzecz w dorobku artysty zdecydowanie słabszą.

Jestem nieelegancki, bo na pewno nie będzie to "Kołysanka" ani "Ile waży koń trojański". Nieco lepszy "Vinci" jednak też nie, o "Superprodukcji" oraz "Pieniądze to nie wszystko" nie wspominając. Wychodzi na to, że "Kiler" z roku 1997. Szesnaście lat minęło…

"AmbaSSada" wypada nieco lepiej niż makabryczna "Kołysanka" i wysilony "Koń trojański", ale wciąż są to co najwyżej Machulskiego stany średnie. Szkoda, bo była tym razem nadzieja na komedię brawurową. Juliusz Machulski bowiem ni mniej, ni więcej, tylko wychodząc od absurdalnego zbiegu okoliczności, postanowił pokazać świat bez II wojny światowej, udaremnionej przez sympatyczną i rezolutną bohaterkę. Magda Grąziowska, niegdyś Zosia w świetnym "Panu Tadeuszu" Mikołaja Grabowskiego w krakowskim Starym Teatrze, w roli Melanii kradnie show bardziej utytułowanym kolegom i staje się kolejnym filmowym odkryciem Machulskiego. Czego nie można powiedzieć o obsadzonym w roli Ribbentropa Nergalu. Jemu zapłacono, aby był sobą. No to był.

Największą przykrość sprawia jednak patrzenie na Roberta Więckiewicza. Znakomity aktor przy każdej okazji podkreśla, ile zawdzięcza autorowi "Seksmisji" i dlatego przyjmie każdą jego propozycję. Więckiewicz zagrywa się jako Hitler, odbierając mu i śmieszność, i grozę. W efekcie "AmbaSSada" rozpada się na serię lepszych i gorszych gagów. Z przewagą tych gorszych, niestety.

Pozostaje patrzenie na Magdę Grąziowską oraz uroda zdjęć Witolda Adamka. I myśl, że Juliusz Machulski bardzo lubi Warszawę. Mógłby osadzić w niej swój kolejny film, czyniąc miasto jednym z bohaterów. Mogłaby to być historia takiej, powiedzmy, Melanii, tylko bardziej serio. A w roli głównej znowu Grąziowska. Jestem na tak, o "AmbaSSadzie" zapominam.

AMBASSADA | Polska 2013 | reżyseria: Juliusz Machulski | dystrybucja: Next Film | czas: 105 min

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj