Dziennik Gazeta Prawana logo

"Triszna. Pragnienie miłości" – wstydliwa wpadka mistrza Winterbottoma

8 marca 2013, 09:49
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Triszna. Pragnienie miłości
Triszna. Pragnienie miłości/Media
"Triszna" to kolejny eksperyment w dorobku niestrudzonego Michaela Winterbottoma.

W przeszłości brytyjski reżyser zdążył zasłynąć jako twórca przewrotnej wariacji na temat "Tristrama Shandy'ego", bądź autor dokumentu inspirowanego kontrowersyjną "Doktryną szoku". Tym razem Winterbottom pokusił się o nietypową ekranizację "Tess" Thomasa Hardy'ego. Przeniósł akcję powieści z dziewiętnastowiecznej Wielkiej Brytanii do współczesnych Indii. Rezultat podobnego zabiegu okazał się jednak kuriozalny. "Triszna" przypomina teledysk do piosenki "Ona tańczy dla mnie" utrzymany w manierze à la Bollywood.

Filmowe Indie interesują Winterbottoma wyłącznie ze względu na trudną do zignorowania egzotykę. Choć reżyser pozuje na aktywistę protestującego przeciw społecznym nierównościom, w rzeczywistości przypomina po prostu zagranicznego turystę z kamerą. Inaczej niż choćby Danny Boyle w "Slumdogu. Milionerze z ulicy", Winterbottom nie umie wykrzesać z siebie ani odrobiny autoironii. "Triszna" powiela melodramatyczne schematy z powagą, która na przemian drażni i rozczula. Szczególnie sztucznie wypada w "Trisznie" wątek psychologicznej przemiany kochanka tytułowej bohaterki. Początkowo Jay Singh prezentuje się przed nami jako dobroduszny bogacz, wyciągający pomocną dłoń w stronę ubogiej tancerki. Wystarczy jednak krótka scena lektury "Kamasutry", by mężczyzna przeistoczył się w rozpasanego seksualnie potwora.

Gwałtowność przemiany Jaya pociąga za sobą równie ekstremalną reakcję Triszny. Bohaterowie zachowują się, jakby w kilka minut chcieli wynagrodzić nam nieznośnie mdły charakter ich dotychczasowej relacji. Podobna strategia nie ma szans na sukces, ale nadaje opowieści krzykliwą wyrazistość. "Triszna" bez dwóch zdań stanowi w karierze Winterbottoma wstydliwą wpadkę. Ma jednak wszelkie dane ku temu, by zachować nieśmiertelność wśród fanów filmowego campu.

TRISZNA. PRAGNIENIE MIŁOŚCI | Wielka Brytania 2011 | reżyseria: Michael Winterbottom | dystrybucja: Against Gravity | czas: 117 min

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj