Dziennik Gazeta Prawana logo

"Skyfall" – Bonda powrót z klasą

26 października 2012, 07:00
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Skyfall
Skyfall/Media
"Rocznicowy" Bond udał się znakomicie. "Skyfall" to jeden z najlepszych filmów w historii serii.

Wielu z pewnością będzie narzekać: że to nie to samo, że klimat inny, że Bond pije piwo (to prawda, choć tylko w jednej scenie) i po co w ogóle te zmiany. Pojawią się te same zarzuty, co w przypadku dwóch poprzednich filmów z Danielem Craigiem w roli agenta 007. Oglądałem niedawno w kinie "Goldfingera" – to wciąż fenomenalna rozrywka, ale dzisiejsza publiczność (nie ta rozkochana od lat w "Bondach") już by tego chyba nie kupiła. Bond musiał się zmienić, więc się zmienił – "Skyfall" nie przypomina już szpiegowskich historii z rozlicznymi podbojami miłosnymi 007 w tle, ale jest wzorcowym, dynamicznym i inteligentnym kinem akcji, o wiele lepszym niż większość hollywoodzkich produkcji. Ale że w tym roku obchodzimy 50. rocznicę premiery pierwszego filmu serii, twórcy postarali się o całe mnóstwo niespodzianek, zabawnych nawiązań do klasycznych bondowskich filmów, gadżetów i bon motów.

Tym razem James Bond będzie musiał stawić czoła byłemu agentowi MI6, który – zdradzony przed laty przez M (po raz kolejny wyśmienicie graną przez Judi Dench) – postanawia zemścić się na całym wydziale. Raoul Silva (doskonale bawiący się rolą Javier Bardem) nie chce w przeciwieństwie do większości przeciwników, z którymi mierzył się 007, zdobyć władzy nad światem. Napędza go jedynie chęć zemsty. Jest błyskotliwym hakerem, inteligentnym i przebiegłym, więc perfekcyjny plan przygotowywał przez lata. Ale w starciu z nim także Bond dopuszcza do głosu wewnętrzne demony – chwilami "Skyfall" przypomina dramat psychologiczny, w którym starcie charakterów obu przeciwników jest znacznie ważniejsze niż wymiana ciosów między nimi. Bond Craiga jest jeszcze bardziej zgorzkniały, rozgoryczony tym, że w pewnym momencie M postanowiła odstawić go na boczny tor.

"Skyfall" został wyjątkowo pieczołowicie przygotowany: ma świetny teaser (czyli wprowadzenie do akcji jeszcze przed napisami), piosenkę tytułową zaśpiewaną przez Adele, znakomicie zrealizowaną czołówkę – słowem wszystko, co przez lata stało się znakami szczególnymi serii. Wielkie wrażenie robią zdjęcia Rogera Deakinsa (stałego współpracownika braci Coen) i obsada: na drugim planie pojawiają się tu m.in. Albert Finney i Ralph Fiennes. "Skyfall" ma styl, wdzięk, odpowiednią dawkę napięcia i humoru. I oczywiście kończy się zapewnieniem, że James Bond powróci. Czekam niecierpliwie.

SKYFALL | USA, Wielka Brytania 2012 | reżyseria: Sam Mendes | dystrybucja: Forum Film | czas: 143 min

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj