Dziennik Gazeta Prawana logo

"Projekt X" – przyszłość nie nadejdzie?

11 maja 2012, 11:09
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Projekt X
Projekt X/AP
"Projekt X" to impreza, jakiej jeszcze nie było. Debiut Nimy Nourizadeha nie przypomina ani kolejnego bękarta "American Pie", ani młodszego brata "Uczniowskiej balangi" Linklatera.

Film o wymykającej się spod kontroli imprezie urodzinowej niejakiego Thomasa wpisuje schematy kina inicjacyjnego w ramy hedonistycznej apokalipsy á la licealny Michael Bay. Spomiędzy serii wypitych piw, wypalonych skrętów i osiągniętych orgazmów z "Projektu X" wyłania się jednak przede wszystkim portret pozbawionego perspektyw pokolenia.

Reżyserowi udaje się uchwycić swoich bohaterów na chwilę przed tym, nim zasilą szeregi bezrobotnych, ruszą okupować Wall Street lub w najlepszym razie zamienią się w sobowtórów swych zgorzkniałych rodziców. Jednocześnie jednak "Projekt X" nie ma nic wspólnego z dekadenckim lamentem. To raczej hałaśliwa próba zaczarowania świata i wmówienia sobie, że niechciana przyszłość nigdy nie nadejdzie, bo prostu nie została zaproszona na imprezę.

Aby utwierdzić się w tym przekonaniu, Nourizadeh inscenizuje na ekranie coś w rodzaju orgiastycznego karnawału, niekończącego się obrzędu ku czci obecnej chwili. Korzystający chwilami z dynamicznego montażu i tanecznej muzyki film robi największe wrażenie, gdy pozostaje kręcony kamerą z ręki i korzysta z estetyki dokumentu. Przypomina wtedy fantazję, która zatraciła się w sobie tak mocno, że uwierzyła we własną realność. W ten sposób sztubackiemu wygłupowi udaje się dotknąć istoty kina.

Projekt X | USA 2012 | reżyseria: Nima Nourizadeh | dystrybucja: Warner Bros. | czas: 88 min

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj