Dziennik Gazeta Prawana logo

"Skowyt" – zrozumieć Ginsberga

30 marca 2012, 09:11
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Skowyt
Skowyt/Media
"Skowyt" jest nie tyle filmem o Allenie Ginsbergu, ile filmową odą do poezji.

Trzeba było mieć sporo odwagi, żeby zrobić to, co zrobił Allen Ginsberg. Odczytany przez niego po raz pierwszy w październiku 1955 roku w Six Gallery w San Francisco rewolucyjny wiersz "Skowyt" wywołał niemały skandal obyczajowy. Poeta w niewybrednych słowach pisał między innymi o swoich doświadczeniach homoseksualnych i narkotykowych tripach, a przecież był to czas, kiedy za podobne wyznania można było trafić za kraty. O więzienie otarł się zresztą wydawca tomiku wierszy autorstwa Ginsberga, Lawrence Ferlinghetti, zaś "Skowytu" przez jakiś czas nie wolno było dystrybuować, konfiskowano nawet egzemplarze przemycane z zagranicy.

Odpowiedzialni za opisywany tutaj film reżyserzy i scenarzyści, Rob Epstein i Jeffrey Friedman, próbują uchwycić ten gorączkowy moment właściwych narodzin pokolenia bitników, bazując na archiwalnym wywiadzie z Ginsbergiem, transkrypcjach z sali sądowej oraz, oczywiście, samym wierszu, z którego zapożyczyli tytuł. W efekcie powstaje nietypowy obraz biograficzny; dość niekonwencjonalny, bo poetę pokazuje niemal wyłącznie przez pryzmat jego sztuki. "Skowyt" unika pułapki hagiograficznej, film Epsteina i Friedmana abstrahuje od tego, kim ich bohater stał się po sukcesie swojego flagowego wiersza, istotny jest moment przed, a może raczej w trakcie. Teza wydaje się brzmieć następująco – Ginsberg wykluł się z mieszczańskiego kokonu i odetchnął pełną piersią dopiero po przeczytaniu pierwszego wersu "Skowytu" w Six Gallery. Poezja wyzwoliła poetę.

"Skowyt" ma nielinearną fabułę, dzieli się na trzy płaszczyzny czasowe – pierwsza to rzeczony wywiad z Ginsbergiem, podczas którego poeta opowiada o sztuce, życiu ze swoim partnerem Peterem Orlovskym oraz znajomości z Jackiem Kerouakiem. Na drugą składa się proces oskarżonego o propagowanie obscenicznych treści wydawcy Lawrence'a Ferlinghettiego, który odbył się w 1957 roku. I wreszcie trzecia, czyli istna analiza czytanego przez Ginsberga "Skowytu", wsparta sekwencjami animowanymi. I właśnie ten element krytycznoliteracki jest w filmie chyba najmniej przekonujący, bowiem owe wstawki nie oddają głębi czytanych wersów, narzucają pewną ikonografię, a co za tym idzie – interpretację. Same w sobie są dość interesujące, oddają opętańczą atmosferę tamtych czasów oraz energię poezji Ginsberga i sprawdzają się jako graficzna oprawa wiersza, lecz ambicje twórców sięgają jednak dalej.

"Skowyt" nie jest filmem o Ginsbergu per se, a o jego wierszu, to istna oda do poezji, żywiołowy, filmowy esej o literaturze, w której cieniu siedzi jej twórca. Może nieco hermetyczny, bowiem bez choćby podstawowej wiedzy na temat amerykańskiej kontrkultury trudno będzie widzowi zrozumieć skalę fenomenu Ginsberga. Na koniec warto pochwalić Jamesa Franco – jego Ginsberg to człowiek na początku swojej drogi artystycznej i życiowej, to ktoś niepewny siebie. Zresztą jak sam mówi w wywiadzie, pisał do szuflady, bo nie chciał, aby jego ojciec przeczytał tworzone przez niego wiersze; w dorosłość ma dopiero wkroczyć wraz z przestąpieniem progu Six Gallery w San Francisco.

SKOWYT | USA 2010 | reżyseria: Rob Epstein, Jeffrey Friedman | dystrybucja: Mayfly | czas: 84 min

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj