Dziennik Gazeta Prawana logo

"Zapiski z Toskanii", Złota Palma i wielka Binoche

9 marca 2012, 10:39
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zapiski z Toskanii
Zapiski z Toskanii/Media
Nagrodzone Złotą Palmą w Cannes "Zapiski z Toskanii" to spektakl na dwoje aktorów – koncertowo zagrany, doskonale wyreżyserowany.

On (William Shimell) to angielski pisarz, który przyjeżdża do małego toskańskiego miasteczka, by promować swoją książkę. Ona (Juliette Binoche) prowadzi mały sklepik z antykami. Gdy oficjalne spotkanie z włoskimi czytelnikami dobiega końca, ona zabiera go na przejażdżkę. Pokazuje mu lokalne zabytki i zaprasza na kawę. Właścicielka kawiarni bierze tych dwoje za skłócone małżeństwo – a oni gładko wchodzą w wyznaczoną im wskutek pomyłki rolę. Zainaugurowana w ten sposób rozmowa-spektakl jest nie tyle dialogiem, ile serią monologów. Ona i on stają się aktorami, oboje grają i z dużą swobodą odnajdują się w tej odrealnionej sytuacji, lecz nietrudno zauważyć, że stoją nie na jednej, lecz na dwóch osobnych scenach. Ona wydaje się mimo wszystko prawdziwsza, być może dlatego, że cały czas wręcz kipi emocjami i głośno daje wyraz pretensjom nagromadzonym w niej przez lata; on to powściągliwy cynik, który w postać męża wnosi całą swoją surowość oraz irytujące zblazowanie.

Ten kontrast uwypukla postać kobiecą, rozpędzającą się w udawaniu (które, idąc tropem interpretacji podsuwanej przez tytuł i tematykę książki bohatera, nie jest bynajmniej mniej prawdziwe od tego, co udawaniem nie jest) i szybko przekraczającą granice intymności. To ona pierwsza decyduje się dotknąć swojego przygodnego partnera, tym samym wciągając go głębiej w tę grę. Może dlatego, że to ona ma w niej więcej do ugrania? Może dlatego, że wreszcie może wykrzyczeć, wypłakać i wyszeptać to, co do tej pory mówiła tylko samej sobie, a jeśli nawet komuś, to ze świadomością, że jej słowa trafiają w próżnię?

Binoche jest w tej roli fascynująca, bo choć pozwala bohaterce odsłonić swój ból i stracone złudzenia, jednocześnie dba o to, by cała reszta pozostała jedynie sugestią, niedopowiedzeniem – tak aby widz, niewiele wiedząc, wielu rzeczy mógł się domyślić. Ta zagadka, wymyślona przez cenionego irańskiego reżysera Abbasa Kiarostamiego i twórczo rozwinięta przez rewelacyjnych odtwórców głównych ról, warta jest tego, aby się nad nią pogłowić.

Zapiski z Toskanii | Francja, Iran, Włochy 2010 | reżyseria: Abbas Kiarostami | dystrybucja: Gutek Film | czas: 106 min

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj