Dziennik Gazeta Prawana logo

"Almanya" prawie jak laurka na cześć rządu Angeli Merkel

5 stycznia 2012, 15:59
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Almanya
Almanya/Media
Film Yasmin Samdereli "Almanya" oddaje głos rzadko wysłuchiwanym przedstawicielom tureckiej mniejszości w Niemczech. Szkoda tylko, że nie mają oni nic ciekawego do powiedzenia.

Pozornie atrakcyjnie połączenie śródziemnomorskiej wylewności, sentymentalizmu i dowcipu wybrzmiewa na ekranie nieprzekonująco. Zamiast barwnej imigranckiej spowiedzi "Almanya" przypomina laurkę na cześć obecnego niemieckiego rządu.

Wystarczy w miarę uważnie śledzić telewizyjne wiadomości, żeby wiedzieć, że Samdereli fabrykuje fałszywą wizję rzeczywistości. Kilka miesięcy temu wychwalana przez bohaterów kanclerz Merkel zasłynęła stwierdzeniem, że polityka spod znaku multi-kulti w okazała się porażką. Na obronę Samdereli można by przytoczyć to, że reżyserka świadomie decyduje się przedstawić dzieje wielopokoleniowej rodziny tureckich imigrantów w konwencji bajki. Kłopot w tym, że historia, której przysłuchujemy się w towarzystwie poznającego przeszłość przodków małego chłopca, cierpi na brak dramaturgicznego napięcia. W świecie Samdereli właściwie wszyscy bohaterowie wydają się szlachetni i bezkonfliktowi. Na domiar złego reżyserka zbyt często ubarwia swoją gawędę różnej jakości dowcipami. Pomysłowym sekwencjom, w których mali muzułmanie wykazują strach przed wszechobecnym Jezusem, towarzyszą nieświeże żarty skupione wokół banalnych stereotypów.

2932378-almanya.jpg
Almanya

"Almanya" okaże się tym bardziej rozczarowująca, jeśli zestawimy ją z goszczącym na naszych ekranach dokładnie rok temu "Soul Kitchen" Fatiha Akina. Film reżysera "Głową w mur" również nie był wolny od ryzykownego humoru, ale umiał rozkoszować się nim jako elementem własnej niepoprawności politycznej. Ironiczne spojrzenie Akina skupiało się na pełnych entuzjazmu imigrantach, którzy odnoszą sukces dzięki aktywnej walce z biurokratycznymi przeszkodami i niechęcią autochtonów. Na tym tle morał zawarty w "Almanii" wybrzmiewa niezamierzenie smutno. Z filmu Samdereli bije przecież przekonanie, że dzisiejsi Turcy będą w stanie zasymilować się w Niemczech, tylko jeśli staną się bezbarwnymi konformistami.

ALMANYA | Niemcy 2011 | reżyseria: Yasmin Samdereli | dystrybucja: Vivarto | czas: 97 min

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj