Dziennik Gazeta Prawana logo

Ani to życie, ani śmierć. To "Syberia, Monamour"

28 listopada 2011, 15:22
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Syberia, Monamour
Syberia, Monamour/Media
Specyficznemu poczuciu humoru Sława Ross daje wyraz już w tytule swojego filmu – francuskie słowo "Monamour" opisuje tutaj zapadłą dziurę na końcu świata.

W jednej z chat mieszka leciwy, bogobojny Iwan i jego siedmioletni wnuk, Lioszka. Żyje im się ciężko, bo wokół las, pośród drzew grasują bandy dzikich psów, a prowiant dostarcza im wujek Jurij, choć i jego spotyka wreszcie marny koniec. Równoległy wątek opisuje poszukiwania prostytutki prowadzone przez dwóch żołnierzy. Znakomicie sfotografowana, acz wyreżyserowana nieco siermiężnie "Syberia, Monamour" doskonale zamyka w sobie rosyjskiego ducha – łączy brutalny naturalizm z mrocznym poczuciem humoru. No i dotyka tematu, który interesował już niejednego filmowca z tamtych stron – czy można wyzwolić się ze stanu niebędącego ani życiem, ani śmiercią?

SYBERIA, MONAMOUR | Rosja 2011 | reżyseria: Sława Ross | dystrybucja: Vivarto | czas: 102 min

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj