W filmie Philippe’a Le Guay grupa hiszpańskich pomocy domowych pustoszy system wartości wyznawany przez paryskiego burżuja, Jouberta. Charakter "Kobiet..." w najwyraźniejszym stopniu definiuje farsowy humor oparty na nieporozumieniach komunikacyjnych, niezgodnościach charakterów i różnicach klasowych. Film Le Guay nie grzeszy może wyrafinowaniem, ale potrafi za to uwieść atmosferą nieprzemijającego karnawału. Dzięki sprawnej reżyserii w "Kobietach..." witalność "Volver" Almodóvara zgrabnie łączy się z wdziękiem "Żony doskonałej" Ozona.

Le Guay potrafi zbudować na ekranie poczucie zawiązującej się znienacka wspólnoty. Choć bohaterowie zostali ukształtowani przez zupełnie różne kultury i reprezentują odmienne warstwy społeczne, łączy ich wysiłek podjęty w poszukiwaniu wolności. Podczas gdy pokojówki pragną wyzwolić się spod jarzma frankistowskiej dyktatury, ich przełożony szuka ucieczki od ograniczających norm społecznych. Reżyser wpisuje w relację między Joubertem a Hiszpankami nienachalną pochwałę tolerancji. W dobie współczesnego nasilenia ksenofobii i nastrojów antyimigranckich wymowa "Kobiet..." zyskuje rangę przemyślanego manifestu.

Wizja Le Guay nie wybrzmiewałaby na ekranie z taką siłą, gdyby nie trafna decyzja obsadowa. Kreacja Jouberta stanowi wirtuozerski popis Fabrice’a Luchiniego. Francuski aktor idealnie nadaje się do roli zblazowanego intelektualisty, który doznaje życiowego przebudzenia. Ten sam rodzaj wyrazistej ekspresji, wdzięku i poczucia zagubienia w rzeczywistości upodabnia Jouberta zwłaszcza do postaci pamiętnego profesora Verneuila z "Nieba nad Paryżem" Cedrica Klapischa.

Roztaczany przez Luchiniego czar wpisuje się w sielankową atmosferę filmu. Świat "Kobiet..." do samego końca pozostaje gładki i wypolerowany na wysoki połysk. Nawet poważne przemiany w życiu osobistym bohaterów zostają przedstawione z zadziwiającą lekkością. Niedostatek psychologicznego realizmu wpisuje się jednak w strategię Le Guay traktującego "Kobiety z 6. piętra" jako filmową baśń. Reżyser ożywia na ekranie świat poznany w dzieciństwie i zachęca do rozkoszowania się jego beztroską atmosferą. Dobrze wiemy przecież, że już za kilka lat na paryskich ulicach pojawią się barykady ustawione przez uczestników Maja ‘68. Dopiero wtedy przyjdzie czas na prawdziwe spustoszenia.

KOBIETY Z 6. PIĘTRA | Francja 2011 | reżyseria: Philippe Le Guay | dystrybucja: Best Film | czas: 104 min