Wytwórnia Aardman przyzwyczaiła nas do uroczych filmów, których
bohaterami są Wallace i Gromit, ale w pełnometrażowej świątecznej
animacji poradziła sobie równie dobrze.
Gwiazdka jest w rodzinie Mikołaja gorącym okresem: tysiące elfów uwijają się, by dostarczyć dzieciom prezenty, a nad wszystkim czuwa starszy syn Mikołaja, Steve. Jest specem od logistyki, ale pozbawionym empatii. Popełnia błąd – dziewczynka z kornwalijskiej wioski nie dostaje wymarzonego roweru. Święta przed katastrofą może uratować tylko Artur, młodszy z rodzeństwa, tchórz i nieudacznik. Bierze do pomocy dziadka Mikołaja, elfkę Bryony oraz emerytowanego renifera i rusza, by dostarczyć zagubiony prezent.
Ciepły to i bardzo zabawny film. Z nieco natrętnym przesłaniem, ale to akurat rzecz, którą świątecznym komediom wybacza się bez bólu.
ARTUR RATUJE GWIAZDKĘ | Wielka Brytania, USA 2011 | reżyseria: Sarah Smith | dystrybucja: UIP | czas: 97
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Powiązane
Zobacz
|