Dziennik Gazeta Prawana logo

Chico, Rita, Hawana i love story jak malowanie

1 lipca 2011, 11:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Chico i Rita
Chico i Rita/Media
Film Trueby i Mariscala przypomina klasyczny melodramat. Miłość, namiętność i zdrada w rytmach kubańskiego jazzu.

Animacja "Chico i Rita" to prosta, szczera opowieść o miłości młodego pianisty i obdarzonej niespotykanym głosem wokalistki, przesycona iście latynoską zmysłowością. Romans dwojga bohaterów przetykany jest gorzkimi rozstaniami i słodkimi powrotami, zgodnie ze sprawdzoną formułą melodramatu. Akcja przeskakuje z Hawany do Paryża i wreszcie do Nowego Jorku, ilustrując nie tylko dzieje dramatycznej miłości obojga bohaterów, ale także losy kubańskich emigrantów.

"Chico i Rita" to kolejny wspólny projekt Fernando Trueby i Javiera Mariscala. Obaj twórcy spotkali się już przy okazji realizacji dokumentu "Ulica 54". Do ich nowego projektu dołączył również Bebo Valdés, legendarny muzyk kubański, którego bezbłędnie wygrywane melodie słyszymy też w "Chico i Ricie". Zresztą samą historię miłosną, stanowiącą oś filmu, oparto na jego biografii, dzięki czemu film stał się swoistym hołdem złożonym wiekowemu już artyście. Wokalnie wspomaga go dysponująca hipnotyzującym głosem Limara Meneses.

"Chico i Rita" to wreszcie przedsięwzięcie wielopłaszczyznowe  – wydano komiksową adaptację tej historii, w sklepach można znaleźć soundtrack. Piosenki, piękne i zmysłowe, nie potrzebują rysunkowej oprawy, a wydrukowana na papierze opowieść graficzna jest tak samo atrakcyjna dla oka jak ruchome obrazy. I nie szkodzi, że film jest wtórny – w końcu lubimy właśnie te kawałki, które już dobrze znamy.

Mimo rzadko spotykanego uroku, na poziomie scenariusza "Chico i Rita" nie ma do zaoferowania więcej niż przeciętna love story – być może zamierzenie, gdyż wszystko jest tutaj w stylu retro, nawet gruba, wręcz toporna kreska, dzięki której kadry przypominają stare plakaty reklamowe. Spowita kłębami cygarowego dymu, kołysząca się w jazzowym rytmie, pachnąca rumem powojenna Hawana ożywa bowiem nie za sprawą fabuły, ale rysunku i muzyki.

Kubańskiego czaru nie jest w stanie przysłonić scenariuszowa słabość, choć przecież łatwo można było sprowadzić "Chico i Ritę" do poziomu formalnej ciekawostki.

CHICO I RITA | Hiszpania, Wielka Brytania 2010 | reżyseria: Tono Errando, Javier Mariscal, Fernando Trueba | dystrybucja: Gutek Film | czas: 94 min

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj