Dziennik Gazeta Prawana logo

"Wszystko", czyli nic

8 kwietnia 2011, 19:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Marta Żmuda-Trzebiatowska w filmie "Wszystko"
Marta Żmuda-Trzebiatowska w filmie "Wszystko"/Media
Co z tego, że film Artura Wyrzykowskiego sfinansowali internauci? Gdyby kasę wyłożył Szewc Dratewka, też byłoby o nim głośno? W każdym razie znowu okazało się, że w polskim kinie szewc bez butów chodzi.

Film ma piętnaście minut, w tym czternaście i pół minuty banałów. Miarą sukcesu "Wszystkiego" powinna być eksploatacja co najwyżej na YouTubie. Pokazywanie tej etiudki w kinach to nadmierna wspaniałomyślność. Artur Wyrzykowski nie jest ani lepszy, ani gorszy od kolonii ambitnych licealistów bawiących się w kino. Realizacyjnie etiuda jest zrobiona przyzwoicie, ale w warstwie narracyjnej całość przypomina wypisy z pamiętniczka pryszczatego młodzieńca. Jeżeli to miała być satyra – pomysł kompletnie nie wypalił.

Fabuła jest w tej samej mierze naiwna, co infantylna. Młodzieniec kocha śliczną dziunię, ale jej zimne serce puka w rytmie cza-cza w stronę innego boya. Nieszczęśliwy siedemnastolatek obmyśla zatem plan, jak wkraść się do serca królowej lodu. Akcja filmu rozgrywa się na tradycyjnym polskim blokowisku – chłopiec jest romantyczny i niezdarny, pannica urodziwa i uwodzicielska.

Historia jest na poziomie "pele-mele" ze szkoły podstawowej, ale została opowiedziana i zagrana przez starych koni. Trudno uwierzyć w skrajny infantylizm bohatera granego przez Mateusza Banasiuka, maślane oczęta drewnianej Marty Żmudy-Trzebiatowskiej albo w założeniu groźne miny Antoniego Pawlickiego. Byłby to może nawet niezły żart, gdyby wszystko nie zostało opowiedziane na serio. Na dodatek Wyrzykowski korzysta z jednego z najbardziej wyświechtanych zabiegów narracyjnych i zamiast opowiadać obrazem, zagaduje fabułę, wykorzystując w tym celu motyw z natrętnym offem. Zakochany chłopiec referuje nam bez wdzięku to, co dzieje się na ekranie.

Po obejrzeniu "Wszystkiego" trudno cokolwiek napisać o reżyserze. Nie mam pojęcia, czy Artur Wyrzykowski ma do powiedzenia coś więcej niż PR-owe przechwałki, że jego pomysł wsparło 688 internautów. Nawet pięć tysięcy fanów w niczym nie pomoże, jeżeli jego artystyczne ambicje będą sytuowały się na poziomie brazylijskiej telenoweli. Chyba że reżyser marzy o angażu do ekipy "Klanu". Tutaj ma świetne referencje.

WSZYSTKO | Polska 2008 | reżyseria: Artur Wyrzykowski | dystrybucja: Spectator | czas: 15 min

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj