Dziennik Gazeta Prawana logo

Jaka piękna katastrofa

8 kwietnia 2011, 01:02
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Anthony Quinn i Alan Bates w filmie "Grek Zorba"
Anthony Quinn i Alan Bates w filmie "Grek Zorba"/Media
Film, który na dobre utrwalił w europejskich – a przede wszystkim amerykańskich – widzach stereotypy dotyczące Grecji. Wielu kinomanom Hellada już zawsze będzie się kojarzyć z Anthonym Quinnem i Alanem Batesem tańczącymi zorbę na piaszczystej plaży.

Ale o ile Grecy nie zasłużyli, by oceniać ich jednostronnie, o tyle "Grek Zorba" na miano klasyki kina zasłużył w stu procentach. Historia brytyjskiego pisarza, który od podstarzałego Greka na nowo uczy się, co jest w życiu najważniejsze (nawet jeśli los nieustannie rzuca kłody pod nogi), doskonale zniosła próbę czasu. Quinn i Bates są wielcy, partnerujące im Lila Kedrova i Irene Papas – fantastyczne, a muzyka Mikisa Theodorakisa – niezapomniana. "Grek Zorba" to bez wątpienia jedna z najpiękniejszych afirmacji życia, jakie można było oglądać w kinie.

GREK ZORBA | Wielka Brytania, Grecja 1964 | reżyseria: Michael Cacoyannis | dystrybucja: Vivarto | czas: 142 min

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj