Reklama
Produkcja trwała cztery lata, zdjęcia kręcono w trzynastu krajach, do nagrania muzyki zaangażowano 70-osobową orkiestrę. Jeśli chodzi o rozmach realizacyjny i budżet (3,5 mln zł), "Jan Paweł II. Szukałem Was..." zajmuje w dziejach rodzimej kinematografii wyjątkowe miejsce.
Atutami są też archiwalne, słabo znane zdjęcia z licznych pielgrzymek oraz wywiady. Indagowani przez filmowców z Polski rozmówcy opowiadają m.in. o niesztampowych zachowaniach, którymi Ojciec Święty zjednywał sobie sympatię na wszystkich kontynentach. Szmidt pokazuje Karola Wojtyłę nie tylko jako odważnego reformatora, lecz także pierwszego w dziejach kościoła papieża showmana, który hipnotyzował tłumy niczym gwiazdor muzyki pop, a w kontaktach z mediami czuł się jak ryba w wodzie.
Największym mankamentem jest narracja – bardziej telewizyjna niż filmowa. Oglądamy archiwalne materiały przetykane współczesnymi zdjęciami i obrazkami gadających głów. Przewodnikiem po pontyfikacie Jana Pawła II jest prezenter telewizyjny Krzysztof Ziemiec, który czytał na antenie wiadomość o śmierci papieża. Niestety sceny z jego udziałem są galanterią. Tylko w wyciszonych obrazach zamachu i wizyty papieża w celi Ali Agcy Szmidtowi udaje się przełamać konwencję i opowiadać językiem kina, a nie telewizora.
JAN PAWEŁ II. SZUKAŁEM WAS... | Polska 2011 | reżyseria: Jarosław Szmidt | dystrybucja: Studio Interfilm | czas: 90 min