Dziennik Gazeta Prawana logo

Tata byłby bardzo zły na "Władców umysłów"

4 marca 2011, 10:48
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Władcy umysłów
Władcy umysłów/Media
To mogła być dobra adaptacja prozy Philipa K. Dicka albo przynajmniej udany thriller. "Władcy umysłów" nim nie są.

Zapowiada się dobrze. Matt Damon gra Norrisa, młodą gwiazdę amerykańskiej polityki. Spotyka Emily Blunt, Elise, tancerkę. Po ich pierwszej rozmowie można się spodziewać romansu i jednocześnie opowieści o tym, jak bardzo ludzie mogą zmieniać swój los. A wątek kulis kampanii wyborczych zapowiada historię o manipulacji, sile retoryki, kłamstwach, które mają moc tworzenia alternatywnych rzeczywistości.

To by wystarczyło, żeby oddać charakter opowiadania "Adjustment Team" Philipa K. Dicka, na podstawie którego George Nolfi ("Ultimatum Bourne’a", "Ocean’s Twelve") napisał scenariusz. Tam wprawdzie nie ma rodzącej się miłości ani polityki, główny bohater jest agentem ubezpieczeniowym. Jednak nie te różnice są najbardziej istotne – ważniejsze, że w scenariuszu rozwodniona została inteligencja prozy Dicka.

Na początku filmu to dzięki dobrze napisanym dialogom w sposób naturalny pojawiają się pytania o to, czy przeznaczenie istnieje, a jeśli tak, jak bardzo można nim manipulować. Te wątpliwości wzmaga wkroczenie do akcji władców umysłów w szarych garniturach, kapeluszach, z poważnymi, zaciętymi twarzami. Gdyby tylko nie zdominowali akcji, byłby to przyzwoity thriller.

Jednak w kolejnych scenach film w coraz większym stopniu zamienia się w nieudolne pomieszanie komedii romantycznej z filmem akcji. Głównym problemem staje się to, czy Norris będzie z Elise, czy też nie. Przeszkadzają im władcy umysłów, bo według planu ich prezesa Norris powinien zostać prezydentem Stanów, a miłość może mu w tym przeszkodzić. Od pytań, które są ważne w prozie Dicka, uwagę odciągają zabawy gadżetami, takimi jak notesy władców z wykresami losów ludzi, trochę przypominające iPady.

Jednym z producentów jest Electric Shepherd Productions, firma stworzona przez córki Dicka, Isę Dick Hackett i Laurę Leslie. Po obejrzeniu "Władców umysłów" zostają dwa pytania: jak bardzo zły byłby ich tata po obejrzeniu filmu oraz dlaczego Elise nie próbowała dzwonić do Norrisa, skoro władcy blokowali tylko jego telefon?

WŁADCY UMYSŁÓW | USA 2011 | reżyseria: George Nolfi | obsada: Matt Damon, Emily Blunt, Terence Stamp | dystrybutor: UIP | czas: 124 min 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj