Kolejna superprodukcja science fiction, w której dzielni amerykańscy wojacy (w tym przypadku dowodzeni przez marzącego o emeryturze sierżanta Michaela Nantza) muszą stawić czoła inwazji kosmitów.
Reżyser Jonathan Liebesman (do tej pory znany raczej z B-klasowego kina grozy) twierdził, że natchnieniem były dla niego nie klasyki science fiction, ale filmy wojenne w stylu "Szeregowca Ryana" i Helikoptera w ogniu". Zresztą scenariusz został zainspirowany prawdziwym wydarzeniem z 1942 roku, znanym jako bitwa o Los Angeles, gdy fałszywy alarm przeciwlotniczy postawił na nogi mieszkańców zachodniego wybrzeża USA. Szykuje się więc widowisko spektakularne, co rzecz jasna nie oznacza, że udane.
INWAZJA: BITWA O LOS ANGELES | USA 2011 | reżyseria: Jonathan Liebesman | dystrybucja: UIP | czas: 116 min
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Powiązane