Dziennik Gazeta Prawana logo

Magowie w Nowym Jorku

7 stycznia 2011, 01:40
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Uczeń czarnoksiężnika" Nicolas Cage
"Uczeń czarnoksiężnika" Nicolas Cage/Media
Harry Potter wyrządził popkulturze sporą krzywdę. Wszędzie roi się od młodych czarodziejów i czarodziejek, a los świata coraz częściej spoczywa w rękach niedorostków.

Tym większe zaskoczenie sprawia "Uczeń czarnoksiężnika" – żadne to arcydzieło, ale daje oglądać się bez bólu. Tytułowym czeladnikiem jest Dave (Jay Baruchel), który trafia pod opiekę Balthazara Blake’a (Nicolas Cage), tysiącletniego mistrza magii, od jakiegoś czasu rezydującego w Nowym Jorku. Dave uczniem jest niezbyt pojętnym, ale to od niego będzie zależeć wynik rozgrywki między Blakiem a magiem Maximem Horvathem (Alfred Molina).

Pal licho miłosne rozterki Dave’a i przeciętne efekty specjalne. "Uczniowi czarnoksiężnika" tempo nadaje pojedynek Cage’a (kolejna po "Kick-Ass" dobra, autoironiczna rola) z Moliną. A na dodatek wdzięczny epizod Moniki Bellucci i ładny hołd złożony disnejowskiej "Fantazji". W sam raz na zimowy wieczór.

UCZEŃ CZARNOKSIĘŻNIKA | USA 2010 | reżyseria: John Turteltaub | dystrybucja: CD Projekt | 3 klapsy

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj