Dziennik Gazeta Prawana logo

Czar Duce

22 października 2010, 20:07
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zwycięzca
Zwycięzca/Media
Poznajcie Benito Mussoliniego, legendarnego włoskiego przywódcę, od mało znanej strony: jako demonicznego kochanka.

Był odpychający fizycznie, jednak magnetyzował kobiety. W tym filmie wspomnienia żony i kochanki Mussoliniego, Idy Dalser (kreacja Giovanny Mezzogiorno), są pełne erotycznej ekstazy. Marco Bellocchio powraca do pierwszej reżyserskiej ligi – chociaż swoich zwolenników miały już dwa wcześniejsze jego filmy – "Witaj, nocy" (2003) i "Czas religii" 2002. W "Zwycięzcy" pokazuje, do jakiego stopnia polityka ma charakter erotyczny. Żeby zdobyć władzę, trzeba rozkochać w sobie ludzi, a to Mussolini potrafił. Mówił: "Sama krew pcha koła historii".

Bellocchio, którego większość filmów zdradza jego wyrazisty, lewicowy temperament, również w "Zwycięzcy" precyzyjnie wskazuje na repetycje historii, o której często decyduje żądza panowania nad tłumem. Potencjalni szaleńcy, tyrani, intelektualni słabeusze, cyniczni hochsztaplerzy wciąż zyskują przychylność tłumów. W myśl tej wykładni "Zwycięzca" Bellocchio nie jest typowym filmem biograficznym, tylko rodzajem filozofującej przypowiastki o wiecznych kulisach sprawowania władzy. Chociaż opowieść o śmierci dyktatora i narodzinach przeklętej legendy pokazuje z perspektywy prywatnej – jego pierwszej, odrzuconej żony.

Bellocchio był przez lata związany z teatrem operowym i dramatycznym, być może dlatego w "Zwycięzcy" prowadzi historię niczym regularny spektakl. Wykorzystuje archiwalia, wprowadza wyrafinowane kontrasty świetlne, maksymalnie kameralizuje sytuacje. Wszystko po to, żeby uzyskać efekt kinowej prawdy, która zasadza się na sztuczności i wmówieniu.

Mussolini w interpretacji Filippo Timiego po pół godzinie seansu najzwyczajniej znika i staje się fantasmagorią szalonej, zakochanej w nim kobiety. W jej fascynacjach odbija się zdrowy zachwyt reszty społeczeństwa. Duce, co podkreślał w wywiadach Bellocchio, stał się w pewnym momencie kariery produktem medialnym. Uosabiał cechy przypisane mu przez politycznych strategów. Zyskał profil męża stanu wprowadzającego do publicznej debaty zakamuflowany zamordyzm, nacjonalizm i ksenofobię. Jak wiemy z historii, rybka szybko połknęła haczyk. Benito Mussolini i zauroczony nim naród włoski podpisali pakt z diabłem. Dopiero finał drugiej wojny światowej położył kres mrzonkom Mussoliniego o drugim wielkim Rzymie.

W kwietniu 1945 roku były Duce uciekł do Szwajcarii. Został jednak rozpoznany przez partyzantów i rozstrzelany 28 kwietnia 1945 roku, a jego ciało powieszono głową w dół na stacji benzynowej w Mediolanie.

Niecodzienny punkt wyjścia, żeby historię upadku dyktatora opowiedzieć przez pryzmat chorej kobiety, walczącej o jego namiętność, ma swoje uzasadnienie – w tyranach i cynikach zakochują się nie tylko szaleńcy, ale też szary, zdrowy, zdeprawowany tłum.

ZWYCIĘZCA | Włochy, Francja, 2009 | reżyseria: Marco Bellocchio| obsada: Giovanny Mezzogiorno, Filippo Timi | dystrybucja: Against Gravity | czas: 128 min •

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj