Dzieło otrzymało do tej pory m.in. trzy Złote Globy oraz aż dziesięć nominacji do Oscara. W rolach głównych występują Jean Dujardin i Bérénice Bejo, prywatnie żona reżysera.

Reklama

Bohaterem obrazu jest George Valentin, gwiazdor kina niemego, który wraz z nadchodzącą erą dźwięku odchodzi w zapomnienie. W międzyczasie karierę rozpoczyna tancerka Peppy Miller, której kiedyś pomógł zaistnieć w mediach. – George ciągle gra, jest człowiekiem widowiska – opowiada Dujardin. – Chwilami staje się niejako swoim własnym obrazem, twarzą na plakacie. Ale powolutku jego pewność siebie i zadowolenie topnieją. Zaczyna się staczać. Na szczęście u jego boku pojawia się anioł. Na koniec nie jest już jedynie wizerunkiem, ale tylko i aż człowiekiem.

Jean jest doskonały zarówno w zbliżeniach, które wymagają wyrazistej mimiki twarzy, jak i w dalekich planach, gdzie widać ekspresję całego ciała – zachwala reżyser Michel Hazanavicius. – A to naprawdę rzadkie połączenie. Bérénice z kolei ma w sobie tak w tym przypadku potrzebną świeżość, pozytywne nastawienie, po prostu emanuje z niej dobro.

Oscarowy faworyt w polskich kinach już od 10 lutego.