Dziennik Gazeta Prawana logo

Więckiewicz i Simlat jak Kain i Abel w "Wymyku"

18 listopada 2011, 00:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Robert Więckiewicz i Łukasz Simlat
Robert Więckiewicz i Łukasz Simlat/Media
Nagrodzony na festiwalu w Gdyni "Wymyk" Grega Zglińskiego, z Robertem Więckiewiczem i Łukaszem Simlatem w rolach głównych, trafi w piątek do polskich kin.

"Zainteresowało mnie dotknięcie elementarnego tematu, jakim jest tchórzostwo i związane z nim poczucie winy" ­– opowiadał po realizacji filmu autor "Wymyku". "Każdemu z nas zdarzyło się stchórzyć w mniej lub bardziej poważnej sytuacji. Nie dlatego, że jesteśmy źli, tylko czasem po prostu słabi. Słabość jest cechą skwapliwie przez nas ukrywaną, szczególnie przez mężczyzn" – uważa reżyser.

Greg Zgliński (ur. 1968 r. w Warszawie, były gitarzysta w formacjach rockowych w Szwajcarii, gdzie mieszkał przez 15 lat) podkreśla, że na ekranie stara się pokazywać ludzi jako "postaci złożone, niejednoznaczne". "Interesują mnie ich postawy wobec sytuacji ekstremalnych. Bo czasem zdarza się, że kiedy nieoczekiwanie sytuacja ich zaskakuje, reagują wbrew deklarowanym poglądom i przyzwyczajeniom. Wówczas bezwiednie odsłaniają głęboko przedtem skrywaną cząstkę swojej natury" – zwraca uwagę reżyser.

Na tegorocznym festiwalu w Gdyni "Wymyk" zebrał wiele pochwał. Jury uhonorowało ten film trzema nagrodami: za scenariusz, drugoplanową rolę kobiecą (Gabriela Muskała) i w kategorii "debiut reżyserski lub drugi film".

W "Wymyku", którego producentami są Piotr Dzięcioł i Łukasz Dzięcioł, zagrali m.in.: Robert Więckiewicz, Łukasz Simlat, Gabriela Muskała i Marian Dziędziel. Głównymi bohaterami filmu są dwaj bracia, którzy w trakcie podróży kolejką podmiejską są świadkami brutalnego incydentu – kilku chuliganów napastuje dziewczynę. Młodszy z braci staje w jej obronie, starszy, Alfred (Więckiewicz), reaguje zbyt późno. Dochodzi do tragedii.

"Alfred żyje na krawędzi, uwielbia prędkość i adrenalinę, ale to jego młodszy brat jest odważny w prowadzeniu wspólnej firmy. Kobieta, interesy, uwaga rodziców - wszystko ich dzieli. Zazdrość Alfreda przerodzi się w otwarty konflikt" – zapowiadają twórcy filmu.

Inspiracją dla powstania scenariusza "Wymyku" było opowiadanie Cezarego Harasimowicza "Jerzy", nawiązujące do prawdziwej historii, która wydarzyła się kilka lat temu, gdy grupa chuliganów wyrzuciła człowieka z jadącego pociągu. Scenariusz "Wymyku" napisali Janusz Margański i Greg Zgliński. "Mocny punkt wyjścia oraz uniwersalne przesłanie przekonało mnie o tym, że warto zainwestować swój czas, umiejętności i pieniądze w ten projekt" – opowiadał o początkach prac nad filmem producent Łukasz Dzięcioł.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj