Nominacje do 94. Oscarów ogłoszono we wtorek. Janusz Kamiński otrzymał nominację do Oscara za najlepsze zdjęcia do "West Side Story" Stevena Spielberga, a "Sukienka" Tadeusza Łysiaka została nominowana w kategorii krótkometrażowego filmu aktorskiego.

Reklama

Nominacje bez niespodzianek?

Zdaniem Smolińskiego tegoroczne nominacje nie przyniosły wielu zaskoczeń. - Jedną z najmocniejszych kategorii jest główna rola męska i myślę, że dużo emocji gromadzi się wokół tej nominacji. Różni buchmacherzy, znawcy przewidują pojedynek między Denzelem Washingtonem a Willem Smithem, chociaż wszyscy w tej kategorii dobrze się przedstawiają - opowiadał.

Pozytywnym zaskoczeniem jest kilka nominacji dla japońskiego "Drive My Car" Ryûsuke Hamaguchi. Dostał on nominację w głównej kategorii, a nie tylko dla filmu nieanglojęzycznego. Krytyk zwrócił uwagę, że w tym roku nominacje dostały duże widowiska, jak "Belfast" Kennetha Branagha, "Diuna" Denisa Villeneuve'a, "Zaułek koszmarów" Guillermo del Toro i "West Side Story" Stevena Spielberga.

Reklama

- Film, który ma największą liczbę nominacji - "Psie pazury" - to także mój faworyt. Kibicuję też "Licorice Pizza" Paula Thomasa Andersona - powiedział Smoliński. W ocenie krytyka tegoroczna lista nominacji zawiera filmy odpowiadające różnym gustom. - Jest dużo wielkich produkcji, jest też kilka bliższych kinu niezależnemu, jak "Licorice Pizza", czy "Zaułek koszmarów" - kaprys Guillermo del Toro. Jak tłumaczył, del Toro spełnił swoje marzenie, żeby nakręcić film noir - bardzo długi, nawiązujący do kina klasycznego, który niełatwo jest sprzedać w Hollywood, niełatwo też przekonać studio do realizacji takiej produkcji.

Przekaz podnoszący na duchu

Zdaniem krytyka, jedną z najciekawszych i najbardziej wpisujących się w estetykę oscarową produkcji jest "King Richard" z Willem Smithem, który odpowiada gustom oscarowej akademii. - Ale mam wrażenie, że nieskazitelna dramaturgia, fantastyczne aktorstwo, przekaz podnoszący na duchu, to coś, co jest ważne w tym roku, więc myślę, że ten film dostanie chociaż jeden lub dwa Oscary - dodał Smoliński.

Laureatów 94. Oscarów poznamy 27 marca. Gala wręczenia nagród, przyznawanych przez Amerykańską Akademię Sztuki i Wiedzy Filmowej, odbędzie się w hollywoodzkim Dolby Theatre. Jak poinformował w połowie stycznia prezes Hulu Originals i ABC Entertainment Craig Erwich, tegoroczna uroczystość - po trzech latach, kiedy jej formuła bazowała na "osobowościach sław wręczających nagrody" - będzie miała jednego prowadzącego.