Dziennik Gazeta Prawana logo

"Król Zanzibaru". Historią Wojciecha Ż. żyła cała Polska, teraz możemy poznać kulisy

19 czerwca 2024, 10:04
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Król Zanzibaru"
"Król Zanzibaru"/Materiały prasowe
Jeszcze w czerwcu na jednej z czołowych polskich platform streamingowych pojawi się "Król Zanzibaru". To trzyodcinkowa seria dokumentalna odkrywająca kulisy wielkiej piramidy finansowej, zbudowanej przez Wojciecha Żabińskiego, znanego w sieci jako "Wojtek z Zanzibaru".

W dokumencie głos zabiorą poszkodowani, którzy najpierw zaznali życia na rajskiej wyspie, a potem stracili wszystko.

Kiedy i gdzie premiera "Króla Zanzibaru"?

Dokument pojawi się w serwisie Max już 28 czerwca.

Nieznane dotąd kulisy historii Wojciecha Ż.

Na początku pandemii Wojciech Żabiński wykorzystał brak obostrzeń i założył na tej egzotycznej wyspie sieć hoteli Pili Pili. Szybko zyskał status lokalnego celebryty, a za sprawą jego charyzmy i niekończących się okazji rabatowych na wyspę ściągały dziesiątki gości. Dla wielu rodaków, w tym również tych znanych z pierwszych stron gazet, była to szansa na odrobinę normalności w czasach wszechobecnej kwarantanny. Nic nie zapowiadało, że za popularnym biznesem kryją się problemy finansowe, zwolnienia i setki naciągniętych klientów. To historia rozkwitu i upadku imperium hotelowego oraz projektu developerskiego, w którym liczba poszkodowanych sięga kilkuset osób, a straty liczone są w milionach złotych. 

Jak to się stało, że tak wielu potencjalnych inwestorów i turystów uległo urokowi charyzmatycznego biznesmena, wykorzystującego siłę mediów społecznościowych? Co sprawiło, że Pili Pili podbiło też serca polskich celebrytów? I dlaczego nikt nie zorientował się, że przedsiębiorca jest ścigany w Polsce podwójnym listem gończym i ma do odsiedzenia wyrok za oszustwa gospodarcze?

"Król Zanzibaru" to prawdziwie kryminalna historia, choć odbywająca się w rajskiej scenerii. Jesteśmy przekonani, ze nasi widzowie sami odpowiedzą sobie na pytanie, czy Wojtek z Zanzibaru jest ofiarą własnego biznesu, czy też po prostu cynicznym naciągaczem. Ta historia przez wiele tygodni nie schodziła z czołówek gazet i portali, dziś jest szansa poznać jej kulisy. To świetna propozycja, zwłaszcza na początek wakacji, kiedy częściej niż zwykle przeglądamy turystyczne oferty - komentuje Dorota Eberhardt, dyrektorka programowa platformy Max.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj