Dziennik Gazeta Prawana logo

Tomasz Raczek krytykuje film o Robercie Lewandowskim: Dajcie spokój... Do kitu

5 kwietnia 2023, 06:12
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Tomasz Raczek
Tomasz Raczek/AKPA
Tomasz Raczek skrytykował film poświęcony Robertowi Lewandowskiemu. "Dajcie spokój. Do diabła z takim filmem. Do kitu" - stwierdził. 

Kilka dni temu odbyła się premiera dokumentu "Lewandowski Nieznany". Film opowiada historię życia najpopularniejszego polskiego piłkarza i jego drogę do sukcesu. 

Okazuje się, że nie wszystkim produkcja przypadła do gustu. Wśród nich jest Tomasz Raczek. 

Jego zdaniem film miał potencjał, ale nie okazał się strzałem w dziesiątkę. 

To jest strzał znacznie dalej od środka tarczy i zastanawiam się, co tu się zdarzyło nie tak. Dlaczego ten film dokumentalny jest słabym filmem dokumentalnym? Nie dość, że jest słaby jako film dokumentalny, to jest jeszcze słaby jako promocja Roberta Lewandowskiego. Nie spełnia obietnicy, ponieważ tytuł mówi "Lewandowski Nieznany", a ja tam niczego nieznanego nie znalazłem. Wręcz przeciwnie, złagodzone wszystkie kanty, niewygodne sytuacje dla Lewandowskiego. To taki film, który chce pokazać swojego bohatera tylko do najlepszej strony, tyle że robi to mało udanie - mówi na nagraniu Tomasz Raczek. 

Co Tomaszowi Raczkowi nie podoba się w filmie o Robercie Lewandowskim?

Jego zdaniem film ma braki i "pozostawia w rezygnacji". 

Ja byłem w nastroju rezygnacji. Nie tylko dlatego, że nie dowiedziałem się niczego ciekawego i nowego o Lewandowskim, ale zwątpiłem w niego jako w człowieka. Zwątpiłem w to, że on jest ciekawym człowiekiem, bo w tym filmie wiemy jedno. Od małego chłopaka chciał zwyciężać, chciał być najlepszy. To wszystko. Nie dowiedziałem się niczego więcej o tym, co jest motorem dla Lewandowskiego - stwierdził Raczek. 

Raczek o dokumencie "Lewandowski Nieznany": Dużo rozczarowania

Krytykowi nie podoba się to, że nie ma w nim polskich piłkarzy.

Polskich piłkarzy tam nie ma prawie w ogóle. Pojawia się dwóch, króciutko. (...) A gdzie jest Kuba Błaszczykowski, o którym Jürgen Klopp, trener z Borussii Dortmund mówi, że kiedy Lewandowski przyjechał do tego zespołu, to człowiekiem, który mu pomógł się w nim odnaleźć, który go wszystkiego nauczył był Kuba Błaszczykowski. Nie ma go w tym filmie, co się z nim stało? Domyślam się, ale ja nie chce się domyślać, ja chcę zobaczyć. Nawet jakby Błaszczykowski nie chciał wypowiedzieć się w tym filmie, to ja chcę, żeby Lewandowski powiedział o tym, że tu brakuje Błaszczykowskiego i dlaczego. Nie może być wszystko "wyłagodzone", co jest niewygodne - uważa. 

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że widzę jakąś emocjonalną ustawkę, jakąś oblewającą Lewandowskiego nieprawdę. Wszyscy są jacyś usztywnieni, nieszczerzy, jakby niemówiący tego, co by chcieli, tylko mówiący, to, co wypada. Dajcie spokój. Do diabła z takim filmem. Do kitu. (...) Dużo rozczarowania. Ten film źle robi Lewandowskiemu, więc ocena będzie surowa. Rzadko daje takie oceny. 4 na 10. Amazon Prime, nieudany projekt. (...) Nie jest to okropny film, ale jest to film zawiedzionych nadziei  - powiedział. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło YouTube
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj