Wojna bez końca. Kapitan Ameryka wraca, ale już nie taki sam
6 maja 2016, 09:43
6 maja do kin wchodzi film "Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów". Tytułowy heros skończył w tym roku 75 lat. I przebył bardzo długą drogę: od propagandowego symbolu po zmęczonego życiem antybohatera – pisze Jakub Demiańczuk.
1/6W "Wojnie bohaterów" Kapitan Ameryka musi stawić czoła nie potężnym wrogom, ale swoim przyjaciołom. Po wprowadzeniu rządowej ustawy nakazującej superbohaterom ujawnienie tajnych tożsamości, drużyna Avengers dzieli się na dwie frakcje. Kapitan przewodzi tym, którzy nie chcą podporządkować się drakońskiemu prawu: wszak wolność jednostki jest sprawą nadrzędną. Zupełnie inne zdanie ma Iron Man, a różnica poglądów doprowadzi do starcia. To nie jest kłótnia w rodzinie: oryginalny tytuł filmu – oraz komiksu Marka Millara, z którego zaczerpnięty został zarys fabuły – brzmi "Civil War", "Wojna domowa". To konflikt postaw, moralności, nawet poglądów politycznych. Łatwo dopisać sobie do niego rozmaite konteksty. Zwłaszcza w Stanach, w roku wyborów prezydenckich, symboliczne będzie starcie Kapitana – chłopaka z ubogiej rodziny, który poświęca się dla dobra ojczyzny – i Iron Mana – posiadacza wielkiej fortuny i jeszcze większego ego.
Media
2/6Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów
© Disney Enterprises, Inc. All Rights Reserved/null
3/6Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów
© Disney Enterprises, Inc. All Rights Reserved/null
4/6Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów
© Disney Enterprises, Inc. All Rights Reserved/null
5/6Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów
© Disney Enterprises, Inc. All Rights Reserved/null
6/6Kapitan Ameryka: wojna bohaterów
© 2015 - Marvel/Disney
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna