Dziennik Gazeta Prawana logo

Ten film prawie został zakazany. Na VOD od razu jest hitem numer jeden

4 stycznia 2025, 08:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Wybraniec"
"Wybraniec"/Materiały prasowe
Kontrowersyjny "Wybraniec" opowiadający o początkach Donalda Trumpa to niewątpliwie jedna z najgłośniejszych premier ubiegłego roku. Po światowej premierze w Cannes i znakomitym przyjęciu przez festiwalową publiczność film trafił do kin w październiku. Teraz zaś pojawił się na VOD - i od razu wskoczył na 1. miejsce listy przebojów. Gdzie można obejrzeć "Wybrańca"?

"Wybraniec" trafił do wypożyczalni Polsat Box Go oraz Rakuten TV, gdzie natychmiast został najchętniej oglądanym tytułem.

Kto stoi za "Wybrańcem"?

Już od światowej premiery i pierwszego pokazu na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Cannes nowy film Alego Abbasiego ("Holy Spider", "Granica") z gwiazdorem Marvela Sebastianem Stanem i znanym z "Sukcesji" Jeremym Strongiem wzbudzał ogromne emocje i wywołał prawdziwą burzę prawną i polityczną. 

Reżyser sięgnął po historię Donalda Trumpa z lat 70. i 80., by pokazać uniwersalne mechanizmy rządzące światem.

W filmie wpływowy adwokat Roy Cohn (Jeremy Strong) bierze pod swoje skrzydła młodego biznesmena Donalda Trumpa (Sebastian Stan) i uczy go, jak za pomocą wszystkich, nawet najbardziej wyrachowanych, metod grać o najwyższą stawkę i osiągać upragnione cele.

Próby zablokowania filmu

Choć reżyser twierdzi, że nie jest to film o byłym (a teraz już ponownym) prezydencie Stanów Zjednoczonych, lecz dalece bardziej uniwersalna historia, osoby z otoczenia Donalda Trumpa dokładały wszelkich starań, by film został zablokowany.

Bezpośrednio po projekcji w Cannes sztab Donalda Trumpa groził nie tylko nam, producentom filmu, ale także każdemu dystrybutorowi, który był zainteresowany tym tytułem i zamierzał go wprowadzić do kin – wspominał producent Daniel Bekerman. 

Steven Cheung, doradca i były rzecznik prasowy Trumpa, nazwał film czystą fikcją i ingerencją hollywoodzkich elit w wybory prezydenckie, która nie powinna ujrzeć światła dziennego. I niewiele brakowało, by tak właśnie się stało.

Nasz film prawie został zakazany. Samo to jest bardzo przerażające i zwiastuje bardzo mroczne rzeczy – mówił Jeremy Strong, wcielający się w filmie w postać Roya Cohna. Pamiętajmy jednak, że przede wszystkim jest to film. To nie jest akt polityczny ani wydarzenie polityczne. To po prostu film! – dodawał aktor.

Najgorszy człowiek na świecie

Roy Cohn był jedną z najbardziej wpływowych osób w tamtych czasach i jedną z najbardziej kontrowersyjnych w historii. Zasłynął jako młody prokurator, gdy doprowadził do skazania na śmierć Juliusa i Ethel Rosenbergów, małżeństwo amerykańskich Żydów oskarżonych o szpiegostwo. W późniejszych latach był adwokatem mafii, przyjacielem najbogatszych z bogatych, stałym członkiem Studia 54 i… mentorem Donalda Trumpa. Ale przede wszystkim szaleńcem stawiającym się ponad prawem, przez wielu nazywanym najgorszym człowiekiem na świecie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj