Dziennik Gazeta Prawana logo

Jak zapowiedział, tak zrobił. Bąkiewicz pozywa Holland. Czego żąda?

27 września 2023, 11:59
[aktualizacja 26 października 2023, 16:45]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Marsz Powstania Warszawskiego z okazji 79. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego
Robert Bąkiewicz/Agencja Gazeta
"Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami skierowałem do Sądu Okręgowego w Warszawie wniosek o wstrzymanie emisji paszkwilu autorstwa Agnieszki Holland - Zielona Granica" - przekazał w mediach społecznościowych były prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości Robert Bąkiewicz.

Jako wieloletni organizator Marszu Niepodległości, działając w imieniu własnym jak i setek tysięcy polskich patriotów domagam się: - udzielenie zabezpieczenia roszczenia Uprawnionego z tytułu naruszenia dóbr osobistych poprzez: wstrzymanie na okres 3 miesięcy wyświetlania produkcji filmowej w reżyserii Agnieszki Holland pod tytułem „Zielona granica”, –  w przypadku nieuwzględnienia wniosku z pkt. a petitum, wnoszę o zobowiązanie Kino Świat sp. z o.o. jako dystrybutora Filmu do wyświetlania przed Filmem planszy, na której znajdzie się informacja:

"Kino Świat sp. z o.o. oraz Agnieszka Holland oświadczają, że wydarzenia przedstawione w niniejszym Filmie mogą naruszać dobra osobiste organizatora Marszu Niepodległości – Roberta Bąkiewicza – w postaci godności i dobrego imienia” - napisał Bąkiewicz. 

Jak wyjaśnia portal, chodzi o fragment filmu Agnieszki Holland "Zielona granica", w którym aktor Maciej Stuhr mówi o "marszu nazistów" w Warszawie.

Pozew za słowa w filmie

Tam padają bardzo mocne słowa z ust pana Stuhra, który w słowach bardzo wulgarnych wypowiada się na temat uczestników Marszu Niepodległości, jego organizatorów - wskazał Bąkiewicz w rozmowie z portalem. Według niego "to pokazuje, jak te elity lewicowo-liberalne zupełnie intelektualnie odjechały od rzeczywistości, jak one się izolują od polskiego społeczeństwa".

Dodał, że rozmawia ze znanymi opinii publicznej osobami, które były uczestnikami Marszu Niepodległości, o tym, by podpisały się pod takim pozwem. Chodzi o to, żebym to nie był tylko ja, ale i uznane osoby. To będą pewnie znani profesorowie, adwokaci, naukowcy i inne osoby szerzej znane medialnie - tłumaczył.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj