"Scenarzysta forsę wziął, potem zaczął pić. I z dialogów wyszło dno, zero, czyli nic” – śpiewał Krzysztof Cugowski. Słowa z „Balu wszystkich świętych” Budki Suflera mogliby dziś wziąć na sztandary zwolennicy wykorzystywania sztucznej inteligencji w branży filmowej. W naszych czasach rządzą telewizyjne formaty, losy postaci łatwo przekalkować, a zwroty akcji są do bólu przewidywalne. "Taki serial może napisać każdy” – brzmi częsty komentarz w internecie.
CZYTAJ WIĘCEJ W WEEKENDOWYM WYDANIU MAGAZYNU DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ>>>
Socjolog, dziennikarz, autor książek. Pisze o kulturze, społeczeństwie, gospodarce i medycynie. Publikował m.in. w Wirtualnej Polsce, „Newsweeku” „Gazecie Wyborczej” i „Fakcie”. Analizuje i opisuje polską scenę muzyczną, efektem czego najnowsza biografia grupy Perfect – „Bo idole po to żyją”.