Dziennik Gazeta Prawana logo

15 lat temu zmarła Krystyna Feldman: aktorka, mistrzyni epizodów

24 stycznia 2022, 14:32
Ten tekst przeczytasz w 8 minut
Krystyna Feldman
<p>Krystyna Feldman</p>/AKPA
Mistrzyni epizodów, odtwórczyni postaci ekscentrycznych, oryginałów, dziwaków, zwariowanych staruszek, dewotek, wścibskich sąsiadek - dorobek Krystyny Feldman to kilkaset kreacji w teatrze, filmie, serialach. I główna rola w filmie „Mój Nikifor” Krzysztofa Krauzego.

Dwukrotnie została uhonorowana nagrodą Orła za drugoplanową rolę w filmie „” i pierwszoplanową w filmie „”. Otrzymała też nagrodę za całokształt twórczości na festiwalu „” we Wrześni.

Feldman, jak najbardziej uzdolnieni artyści, potrafiła odnaleźć się w różnych gatunkach, w rozmaitych rolach: od postaci męskich – malarza Nikifora Krynickiego po rolę babki Rozalii, teściowej Ferdynanda w serialu „”, która przyniosła jej niebywałą popularność.

” – napisała Magdalena Łukaszewicz w „Newsweeku” (2004). Feldman przyznawała, że w przygotowaniu do tej roli bardzo pomogły jej rysunki artysty, artykuły i książki na jego temat. Film opowiada o ostatnich ośmiu latach życia Nikifora, artysty uważanego za jednego z najwybitniejszych malarzy naiwnych na świecie. „” – mówiła aktorka.

Nikifor nie był pierwszą męską rolą w jej dorobku - wcześniej grała m.in. w teatrze Staszka w „Weselu” i Kaja w „Królowej Śniegu”.

Znaczące epizody

Ale przede wszystkim Krystyna Feldman była mistrzowską odtwórczynią znaczących epizodów – postaci ekscentrycznych, rodzajowych czy wręcz dziwacznych. Nigdy nie broniła się przed dosadnością swoich typów. Bardziej bowiem określały ją warunki zewnętrzne niż osobowość czy skala przeżyć. Jej kunszt aktorski i oryginalność sprawiały, że drugo- i trzecioplanowe role od początku przykuwały uwagę widzów.

” – mówiła o swoich rolach Krystyna Feldman. „” - oceniała.

Z dystansem i poczuciem humoru potrafiła charakteryzować swoją twórczość: „” – opowiadała aktorka, która stworzyła rzeszę charakterystycznych, wzruszających, niezapomnianych postaci.

Krystyna Zofia Feldman urodziła się w rodzinie polsko-żydowskiej 1 marca 1916 roku we Lwowie. Można powiedzieć, że aktorstwo miała we krwi. Jej rodzicami byli artyści: matka śpiewaczka operowa Katarzyna Feldman i ojciec - aktor Ferdynand Feldman. Debiutowała na scenie lwowskiego Teatru Miejskiego jako siedemnastolatka. Kształciła się w prywatnym studiu aktorskim we Lwowie. W 1937 r. zdała egzamin końcowy w Państwowym Instytucie Sztuki Teatralnej w Warszawie.

Wkrótce odbył się jej oficjalny debiut teatralny w Teatrze Miejskim we Lwowie. Przez pewien czas występowała też w Łucku. Po wybuchu II wojny światowej powróciła do Lwowa. W 1942 r. wstąpiła do Armii Krajowej - pełniła funkcję łączniczki. Po wkroczeniu do Lwowa Armii Czerwonej w 1944 r. teatr wznowił działalność. Feldman grała wówczas rolę Staszka w „Weselu” Stanisława Wyspiańskiego, wyreżyserowanym przez Aleksandra Bardiniego. Po wojnie występowała w wielu teatrach, m.in. w Łodzi, gdzie przez kilkanaście lat była aktorką i asystentem reżysera u Kazimierza Dejmka w Teatrze Nowym. Grywała również w teatrach Katowic, Szczecina, Opola, Krakowa, Nowej Huty, aż w końcu, od roku 1983 związała się z Teatrem Nowym w Poznaniu.

Pokój z Piłsudskim

” - wspominał w rozmowie z PAP (2019) aktor Andrzej Lajborek z Teatru Nowego w Poznaniu.

Feldman jeszcze w teatrze Grudy miała pokój gościnny, wisiał w nim duży portret marszałka Józefa Piłsudskiego. „ę” - opowiadał Lajborek.

Aktorka Antonina Choroszy powiedziała PAP (2019), że Feldman była osobą, która wzbudzała w niej „wewnętrzny uśmiech”. „Kiedy zaczęłam pracę w Teatrze Nowym w Poznaniu w 1991 roku byłam najmłodszą osobą w zespole, na czwartym roku studiów? Przydzielono mnie do garderoby numer 9., w której były cztery stanowiska, a jedno z nich należało właśnie do Krystyny Feldman. Takim zrządzeniem przez 16 lat byłam w jednej garderobie z panią Krystyną” - opowiadała Choroszy.

Jak mówiła, „”.

Choroszy zdradziła, że z Krystyną Feldman łączyło ją miejsce pochodzenia. „” - opowiadała.

Gatunek osobowości

j” - zaznaczyła Choroszy. Jak mówiła, Feldman „”.

Zdradziła, że Feldman „”. „” - dodała Choroszy.

” - wspominał Lajborek. Dodał, że Feldman dbała o dykcję również na co dzień. „” - zaznaczył. Zapamiętał, że aktorka paliła nałogowo papierosy. „” - mówił.

Krystyna Feldman ma na swym koncie kilkanaście ról w spektaklach Teatru Telewizji, reżyserowanych m.in. przez Jerzego Antczaka, Andrzeja Barańskiego, Olgę Lipińską, Izabellę Cywińską.

Filmowym debiutem Feldman była niewielka rola w socrealistycznej „Celulozie” Jerzego Kawalerowicza (1953), ale dopiero lata osiemdziesiąte stały się dlań czasem znaczących ról filmowych - zagrała u Radosława Piwowarskiego w serialu „Jan Serce”, w „Mgiełce”, „Chłopakach”, „Yesterday”, „Pociągu do Hollywood”.

Właśnie w filmie „” (1984) Radosława Piwowarskiego zagrała starą ciotkę, wychowującą dorastającego, niesfornego siostrzeńca „Ringa”, zafascynowanego muzyką Beatlesów. Sekwencje z Feldman stanowią majstersztyk aktorski. „W pozornej surowości zmęczonej życiem kobiety zawarła aktorka wiele ciepła i wyrozumiałej mądrości” – pisali krytycy filmowi.

Z kolei pamiętne role w filmach Andrzeja Barańskiego to postać agresywnej Magotki w „Nad rzeką, której nie ma”, żebraczki Agaty w „Dwóch księżycach”, służącej Józefiny w „Horrorze w Wesołych Bagniskach”. W pamięci widzów zapewne też utkwiła rola w filmie „Głos z tamtego świata” Stanisława Różewicza - prostej kobiety bezgranicznie wierzącej w boskie objawienia i posłannictwo swej lokatorki, oszustki.

Krystyna Feldman zmarła 24 stycznia 2007 r. w swoim poznańskim mieszkaniu. Pochowano ją w Alei Zasłużonych na cmentarzu Miłostowskim. Zgodnie z życzeniem złożono ją do grobu w kostiumie z ostatniego spektaklu – monodramu „I to mi zostało” wyreżyserowanego przez Roberta Glińskiego. Powstał na podstawie opowieści biograficznej o Feldman pt. „Festiwal tysiąca i jednego epizodu” spisanej przez Tadeusza Żukowskiego.

W 2007 r. spadkobiercy Krystyny Feldman odkryli rękopis powieści jej autorstwa „Światła, które nie gasną”. Książka ukazała się w setną rocznicę urodzin aktorki w marcu 2016 r. Jest to napisana piękną polszczyzną opowieść o teatrze od kulis.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj