Dziennik Gazeta Prawana logo

W kinach "Nie patrz w górę" z Leonardo DiCaprio. Będzie Oscar?

17 grudnia 2021, 12:28
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Leonardo DiCaprio
<p>Leonardo DiCaprio</p>/Shutterstock
Choć jest uznawany za jednego z najbardziej utalentowanych aktorów, niczego nie uważa za pewne. Skupia się na pracy i przyjmuje tylko te propozycje, które postrzega jako naprawdę godne uwagi. Ostatnio dzięki roli w "Nie patrz w górę" otrzymał szansę na Złoty Glob i znalazł się na 8. miejscu oscarowych przewidywań "Variety". Czy zdobędzie nominację – dowiemy się 8 lutego 2022 r.

Kiedy stawiał pierwsze kroki w branży filmowej, często wyobrażał sobie, jak to jest być bardzo znanym. Było mu żal takich osób. Wyobrażał sobie, że nie mogą spokojnie iść ulicą, obdarzać ludzi zaufaniem ani czerpać radości z prostych rzeczy. Kiedy dzięki roli upośledzonego umysłowo Arniego w "" Lasse Hallströma świat zwrócił na niego uwagę, uznał, że do sławy – jak do wielu innych życiowych okoliczności - można się przystosować. Nawet jeśli 19-letni wówczas Leonardo DiCaprio nie śmiał marzyć o tym, że wkrótce otrzyma za tę drugoplanową rolę nominację do Oscara. "" – wspominał na łamach "Variety".

Po otrzymaniu nominacji do nagrody Amerykańskiej Akademii Filmowej DiCaprio dostawał już role pierwszoplanowe. Zachwycał charyzmą, ale nie miał jeszcze statusu gwiazdy. W 1995 r. wystąpił w "" Agnieszki Holland jako Arthur Rimbaud. Opowiadając po latach o tej współpracy, reżyserka za każdym razem podkreślała jego niebywały talent. " – mówiła w wywiadzie dla "Vulture".

Titanic nie zatopił

Międzynarodową sławę zapewniła DiCaprio kreacja Jacka Dawsona w "" Jamesa Camerona z 1997 r. I choć cieszył się, że wystąpił w filmie, który "", związana z tym machina marketingowa przerażała go. "" – zaznaczył aktor, cytowany w książce "" Douglasa Wighta.

Spełnieniem marzeń okazał się dla Leonardo angaż do filmu "" Martina Scorsese z 2002 r. Młody aktor był na tyle zdeterminowany, by pracować z twórcą "", że postanowił zmienić agencję na taką, która umożliwi mu bliższy kontakt z nim. "" Cherese Cartlidge. Dwa lata później zagrał u Scorsese w "Aviatorze", a w 2006 r. – w "Infiltracji".

Prawdziwy wilk

Nowe możliwości pokazał w 2013 r. w "" Scorsese, gdzie zagrał brokera Jordana Belforta, który dorobił się fortuny dzięki malwersacjom. Rola, która zaowocowała nominacją do Oscara dla najlepszego aktora pierwszoplanowego, od początku wydawała mu się kusząca. "" – stwierdził w wywiadzie dla "The Hollywood Reporter".

2016 r. przyniósł DiCaprio Oscara za pierwszoplanową rolę Hugh Glassa w "Zjawie" Alejandro Gonzáleza Iñárritu. Odbierając statuetkę, wygłosił pamiętne przemówienie dotyczące stanu planety. "" – zapewnia.

Pewnego razu Oscar

Każdy kolejny film z udziałem DiCaprio jest wydarzeniem, które z uwagą śledzi publiczność na całym świecie. Nie inaczej było z "" Quentina Tarantino, w którym Leo zagrał gwiazdora seriali Ricka Daltona marzącego o karierze w przemyśle filmowym. Światowa premiera obrazu, która odbyła się w maju 2019 r. w Cannes, była najbardziej wyczekiwaną festiwalową projekcją. Kolejki przed Pałacem Festiwalowym zaczynały ustawiać się kilka godzin przed seansem. Szczęśliwcy, dla których wystarczyło miejsc na widowni, wbiegali do budynku po czerwonym dywanie z okrzykami radości, wiedząc, że są świadkami czegoś wyjątkowego. "Pewnego razu..." było drugą po "Django" z 2012 r. współpracą Leonardo z Tarantino. W rozmowie z "IndieWire" reżyser określił DiCaprio mianem "", z którym kiedykolwiek pracował.

Wyczekiwana była również - odkładana w czasie ze względu na pandemię - premiera "" Adama McKaya. Obecnie film można oglądać w kinach, a od 24 grudnia będzie dostępny na Netfliksie. DiCaprio stworzył w nim postać profesora Randalla Mindy’ego, który razem z doktorantką Kate Dibiasky (graną przez Jennifer Lawrence) odkrywa, że w stronę Ziemi zmierza zabójcza kometa. Rola ta zapewniła mu w poniedziałek nominację do Złotego Globu dla najlepszego aktora w komedii lub musicalu. Dzięki niej znalazł się też na ósmym miejscu opublikowanej pod koniec listopada listy oscarowych przewidywań portalu "Variety" w kategorii najlepszy aktor pierwszoplanowy. Czy ten typ ostatecznie zamieni się w nominację - dowiemy się 8 lutego 2022 r. Jednak niezależnie od tego nadchodzący rok zwiastuje wielki powrót Leonardo DiCaprio na ekrany kin.

Zobaczymy go obok Roberta De Niro i Lily Gladstone w "Killers of The Flower Moon" Scorsese, adaptacji książki non-fiction "Czas krwawego księżyca" Davida Granna. Akcja rozgrywa się w latach dwudziestych XX wieku w Oklahomie zamieszkiwanej przez Indian Osagów. Członkowie tego plemienia padają ofiarą brutalnych morderstw po tym, jak na terenie odkryto złoża ropy naftowej. "Możliwość opowiedzenia tej historii w miejscu, w którym wydarzyły się te rzeczy, jest kluczowa, aby dokładnie przedstawić czas i ludzi. Cieszymy się, że możemy rozpocząć współpracę z lokalną obsadą i ekipą, by ożywić tę historię na ekranie i uwiecznić okres w amerykańskiej historii, o którym nie należy zapominać" – napisał Scorsese w oświadczeniu, cytowanym przez "IndieWire".

Twórca "Irlandczyka" pracuje również nad filmem o Theodorze Roosevelcie "Roosevelt", w którym DiCaprio zagra tytułową rolę. Jak podaje portal Gizmo Story, obraz ma ukazywać "przemianę Roosevelta ze szczupłego, rozpieszczonego nowojorskiego przywódcy politycznego z wykształceniem uzyskanym na Uniwersytecie Harvarda w umięśnionego dowódcę generała Rough Riders". Na razie nie wiadomo, kiedy obraz będzie można oglądać w kinach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj