„W lesie dziś nie zaśnie nikt 2” to druga część horroru na temat tajemniczych istot, które zabijają ludzi w lesie na Podlasiu. W filmie pokazano bezradność policji w starciu z bezwzględnymi potworami. Funkcjonariuszka, która nie może poradzić sobie z zabójczymi istotami, wzywa na pomoc Wojska Obrony Terytorialnej. - mówi funkcjonariuszka po czym łączy się z żołnierzami. To dwóch braci w średnim wieku, z brzuszkami, którzy spożywają przed telewizorem piwo. Nad ich łóżkiem wisi symbol swastyki. Dalej „terytorialsi” są przedstawiani wyłącznie jako nieudacznicy, którzy nie potrafią nawet posługiwać się bronią.
- mówi portalowi Wirtualnemedia.pl poseł PiS Jan Mosiński.
Zdaniem parlamentarzysty sugestie twórców filmu wpisują się w krytykę opozycji, która już kilka lat temu nazywała żołnierzy WOT „prywatną armią ministra Macierewicza” i „żołnierzami, którzy bawią się w wojsko”.
– przekonuje w rozmowie z Wirtualnemedia.pl poseł PiS Robert Telus.