Jej twórca Ben Smith przyznawał, że na pomysł filmu wpadł, gdy zorientował się, że jego dwuletnia córka doskonale kojarzy Batmana czy Spidermana, choć nigdy przecież nie widziała żadnego z nich na ekranie – jest za mała, by oglądać przeznaczone dla dużo starszej widowni produkcje. Zdał sobie jednak sprawę, że maluchy także fascynują się supermocami. Postanowił zatem powołać do życia superbohaterów dla najmłodszych dzieci. Tak pojawił się SuperPies, TurboKot, SuperKrólik i inni superbohaterowie, których pokochają przedszkolaki. Ich rodzice odnajdą za to dyskretnie i z humorem sparodiowane, doskonale sobie znane, ikoniczne postaci.

Reklama

Jak zostać SuperPsem? Wystarczy pół wieku w kosmosie! Po powrocie na Ziemię, lojalny Pies wyrusza na poszukiwania swojego właściciela. Niestety trafia do małego miasteczka, gdzie złowrogi glina Niemilak prowadzi obławę na bezbronne zwierzęta. Z pomocą SuperPsu przychodzi… TurboKot! Wspierani przez nieustraszoną Karotkę, walczą o dobro zwierząt. Zanim jednak wspólnymi siłami odnajdą dom, czeka ich masa przygód, dzięki którym odkryją w sobie moc superbohaterów.

„SuperPies i TurboKot” w kinach od 31 stycznia.