Jak powiedziała PAP dyrektorka artystyczna American Film Festivalu Urszula Śniegowska, z okazji 10-lecia istnienia wydarzenia w programie znalazły się specjalne sekcje jubileuszowe. "T" - wyjaśniła.
Dodała, że na liście tej są twórcy, którzy w następnych dekadach najprawdopodobniej "będą tworzyć mainstream amerykańskiego kina". "T" - powiedziała.
Jubileusz 10-lecia to także - jak podkreśliła dyrektorka artystyczna AFF - okazja do przypomnienia publiczności filmów klasycznych, które w tym roku świętują swoje okrągłe rocznice. "" - zaznaczyła.
Mówiąc o tendencjach widocznych w najnowszych festiwalowych tytułach, Śniegowska wymieniła m.in. wątek autoanalizy biznesu filmowego. "" - powiedziała.
W sekcji American Docs będzie można obejrzeć m.in. filmy przypominające ważne postaci amerykańskich mediów. "h" - wyjaśniła Śniegowska.
Festiwal rozpocznie się we wtorek wieczorem pokazem "Irlandczyka" Martina Scorsese o zaginionym w tajemniczych okolicznościach legendarnym amerykańskim działaczu związkowym Jimmym Hoffie (granym przez Ala Pacino). Na ekranie zobaczymy również m.in. Roberta De Niro i Annę Paquin. W ciągu siedmiu dni publiczność będzie mogła obejrzeć blisko 120 filmów, spośród których 69 będzie miało we Wrocławiu polską premierę.
W programie imprezy, podobnie jak w poprzednich latach, nie zabraknie dwóch konkursów. W pierwszym z nich - Spectrum - wyświetlonych zostanie 15 tytułów składających się na przegląd nowych tendencji i młodych talentów kina amerykańskiego. Natomiast w konkursie American Docs zaprezentowanych zostanie 15 najgłośniejszych dokumentów ukazujących różne oblicza Ameryki.
Filmem zamknięcia, który wrocławska publiczność zobaczy w niedzielę 10 listopada, będzie łącząca elementy dramatu i komedii "Historia małżeńska" Noaha Baumbacha. To opowieść o borykającej się z kryzysem rodzinie, która pragnie pozostać razem. W rolach głównych zobaczymy Scarlett Johansson i Adama Drivera. Obok nich wystąpią m.in. Ray Liotta, Laura Dern i Julie Hagerty.
Ostatniego dnia festiwalu, 11 listopada, pokazane zostaną m.in. filmy "Dwóch papieży" Fernando Meirellesa oraz "Ford v Ferrari" Jamesa Mangolda. "Piewszy z nich można porównać do "Green Book" Petera Farrelly'ego, bo mamy w nim do czynienia z zetknięciem dwóch nietypowych osobowości, które pokazują, jak można kulturalnie rozmawiać i pod wpływem tej rozmowy zmieniać się. +Ford v Ferrari+ jest filmem w pewnym sensie podobnym, bo także mówi o spotkaniu wyjątkowych ludzi. To fantastyczna, trzymająca w napięciu opowieść, której tematyka wykracza poza wyścigi samochodowe" - zwróciła uwagę Śniegowska.
Gośćmi American Film Festivalu będzie blisko 30 twórców, wśród nich aktor i reżyser Mark Webber ("Koniec miłości" i "The Place of No Words"), bohater jednej z tegorocznych retrospektyw oraz producent "The Lighthouse" Jan Van Hoy. Obaj odbiorą we Wrocławiu Indie Star Award, przyznawaną wybitnym artystom niezależnego kina amerykańskiego. Do Polski przyjadą także m.in. wnukowie Gregory'ego Pecka - Chris i Harper - którzy przypomną publiczności najważniejsze dokonania swojego dziadka. Prócz nich we Wrocławiu będzie można spotkać również m.in. reżyserów Magdalenę Zyzak ("Wielki Mur Meksykański"), Michaela Tyburskiego ("Brzmienia") oraz aktora Simona Pegga ("Utracone fale").
Projekcjom i spotkaniom z artystami towarzyszyć będzie "US in Progress". To wydarzenie branżowe, którego celem jest umożliwienie amerykańskim producentom spotkania potencjalnych partnerów wśród polskiej branży filmowej. Wśród tegorocznych gości znalazła się Stephanie Wilcox, współproducentka "The Other Lamb" Małgorzaty Szumowskiej.
Więcej szczegółów o 10. American Film Festival, w tym szczegółowy program, można uzyskać pod adresem: https://wwww.americanfilmfestival.pl/.