Rola Halldory zachwyciła samą Jodie Foster, która stanie się jej amerykańską odpowiedniczką w reżyserowanym przez siebie remake'u filmu.

Halldora Geirharðsdóttir na Islandii słynie głównie ze swoich znakomitych kreacji teatralnych – zwłaszcza komediowych. Grywa często role męskie (wcielała się już m.in. w Don Kichote’a, zagrała też jednego z głównych bohaterów w słynnym „Czekając na Godota”). Na potrzeby sceniczne stworzyła nawet swoje komediowe, męskie alter ego, które stało się fenomenem kulturalnym w całym kraju. „Można śmiało powiedzieć, że Halldora jest islandzką Sarą Bernhard” – stwierdza reżyser filmu „Kobieta idzie na wojnę”, Benedikt Erlingsson, z którym znają się od dziesiątego roku życia, czyli od czasu, kiedy grywali razem na deskach islandzkiego Teatru Narodowego.

„Kobieta idzie na wojnę” to popis aktorskich umiejętności Geirharðsdóttir. Film nagrodzonego w Cannes Benedikta Erlingssona łączy elementy komedii, eko-thrillera, filmu przygodowego i dramatu. Przez krytyków określany mianem „superbohaterskiej opowieści na miarę naszych czasów” i „ekologicznym crowd-pleaserem”, porusza palące globalne problemy z rozmachem i wirtuozerskim poczuciem humoru. Geirharðsdóttir przyznaje, że podziela poglądy swojej bohaterki – nawet jeśli sama nie wysadza po godzinach słupów elektrycznych, to bardzo łatwo było jej się utożsamić ze środowiskową misją, do której poczuwa się filmowa Halla.

W polskich kinach film od 20 czerwca.