Dziennik Gazeta Prawana logo

Niemieckie media zachwycone nowym filmem Agnieszki Holland. "Komu do głowy nie przyjdą Trump i Putin, ten nic nie zrozumiał"

12 lutego 2019, 10:22
Ten tekst przeczytasz w 10 minut
Ekipa "Obywatela Jonesa" w Berlinie
Ekipa "Obywatela Jonesa" w Berlinie/PAP/EPA
To film, który otwiera oczy. Jest istotny przede wszystkim ze względu na temat, który porusza - mówią krytycy o "Obywatelu Jonesie" w reżyserii Agnieszki Holland, którego światowa premiera odbyła się podczas 69. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Berlinie.

"" Agnieszki Holland, którego światowa publiczność zobaczyła po raz pierwszy w niedzielę, znalazł się wśród 17 filmów walczących o nagrody główne – Złotego i Srebrne Niedźwiedzie – tegorocznego 69. Berlinale. Zgodnie z zapowiedzią twórców jest to oparta na faktach historia młodego walijskiego dziennikarza Garetha Jonesa piszącego w latach 30. XX wieku, który odkrył tajemnicę Wielkiego Głodu na Ukrainie. Publikacje Jonesa nie tylko pokazały Zachodowi, co działo się na Ukrainie, ale także zainspirowały George'a Orwella do napisania "".

Jak podkreślił krytyk filmowy Łukasz Knap, film Agnieszki Holland "otwiera oczy". "" – powiedział w rozmowie z PAP.

Dodał, że "" to "". "" – podkreślił krytyk.

Knap zwrócił uwagę, że Konkurs Główny 69. Berlinale "". "" – ocenił.

W ocenie krytyczki filmowej Oli Salwy "" zasługuje na ocenę bardzo dobrą. "" – wyjaśniła.

Salwa zwróciła uwagę, że film Holland jest "". "" – powiedziała.

Założyciel portalu FirstShowing.net Alex Billington ocenił, że "Obywatel Jones" to "". "Warty obejrzenia, zwłaszcza jako wyraźne porównanie do dzisiejszego stanu świata" – napisał na Twitterze.

Założyciel brytyjskiego "" David Hughes przyznał, że film polskiej reżyserki "". "" – czytamy w twitterowym wpisie.

David Ehrlich ("IndieWire") podkreślił, że film Holland to "". "T" – stwierdził.

Według Guy’a Lodge’a ("Variety") " "".

David Rooney ("The Hollywood Reporter") zwrócił uwagę, że film jest "szalenie nierówny". Według niego, scenarzystka Andrea Chalupa "nie wie, kiedy ruszyć akcję". "" - wyjaśnił.

"Agnieszka Holland nie wynalazła kina na nowo. Także Wielki Głód nie jest nowym tematem, szczególnie w narodowym kinie ukraińskim. Pomimo tego ten film jest ważny i w swoim pozbawionym zarówno formalnych, jak i politycznych upiększeń stylu stanowi ważny wkład do konkursu, którego tematem jest przecież polityka w prywatności, a w którym dotychczas pokazano jedynie miłosny wyciskacz łez z Danii, mongolską pustynię i macedońską zwariowaną satyrę" – pisze z kolei niemiecka krytyczka Barbara Wurm w "Tageszeitung".

"Komu w tym miejscu do głowy nie przyjdą Trump, Putin i ich koledzy, ten nic nie zrozumiał z tego filmu" – przytacza myśl recenzentki "Deutsche Welle".

O filmie Holland bardzo pozytywnie pisze także recenzent "FAZ" Andreas Kilb. Bohater filmu, dziennikarz Gareth Jones widzi na Ukrainie coś, co sprawia, że "zamiera mu palec na wyzwalaczu aparatu fotograficznego". Jest rok 1933 i ofiary Wielkiego Głodu wrzucane są na taczki: mężczyźni, kobiety, płaczące niemowlęta. "Jones rezygnuje ze zdjęcia, które chciał zrobić" – podkreśla dziennikarz.

"Holland pokazuje też kanibalizm, lecz w pamięci pozostaje właśnie ta scena (rezygnacji ze zdjęcia), ponieważ pokazuje ona coś, czego się nie spodziewaliśmy. Coś, co stało się rzadkie w kinie i na festiwalach, a jeszcze rzadsze na rynkach. Nazwijmy to staromodnym słowem – moralność" - konkluduje krytyk.

Podczas niedzielnej konferencji prasowej poprzedzającej wieczorną premierę Holland podkreśliła, że scenariusz do filmu od początku wydawał jej się "porywający". "" – powiedziała.

Jak dodała, film stawia pytania m.in. o to, czym są: obiektywne dziennikarstwo, fake newsy, alternatywna rzeczywistość i propaganda, która "". "" – zaznaczyła Holland. Dodała, że triada "". "" – wyjaśniła reżyserka.

"Obywatel Jones" to kolejny tytuł Holland pokazywany na Berlinale po "Gorączce", która uczestniczyła w Konkursie Głównym w 1981 r. i "Pokocie", wyreżyserowanym wspólnie z Kasią Adamik i uhonorowanym w 2017 r. Nagrodą im. Alfreda Bauera za "otwieranie nowych perspektyw w sztuce". Autorem zdjęć do filmu "Obywatel Jones" jest Tomasz Naumiuk, a współproducentką i autorką scenariusza – Andrea Chalupa. Zdjęcia zrealizowano m.in. w Katowicach i Dąbrowie Górniczej. W polsko-brytyjsko-ukraińskiej koprodukcji wystąpili m.in. Vanessa Kirby, Peter Sarsgaard, Michalina Olszańska i Krzysztof Pieczyński. Jesienią film trafi na ekrany polskich kin.

W Konkursie Głównym "Obywatel Jones" będzie rywalizował m.in. z obrazem duńskiej reżyserki Lone Scherfig "The Kindness of Strangers", która w 2001 r. otrzymała Srebrnego Niedźwiedzia za "Włoski dla początkujących". Szanse na najważniejsze nagrody Berlinale mają także m.in. filmy: "By the Grace of God" Francoisa Ozona, "The Golden Glove" Fatiha Akina ,"The Ground beneath my feet" Marie Kreutzer, a także "Elisa & Marcela" Isabel Coixet.

W sekcji konkursowej Generation 14plus obejmującej filmy dla młodzieży zaprezentowana została m.in. krótkometrażowa animacja Joli Bańkowskiej "Story". Obraz stanowi próbę refleksji nad współczesnym człowiekiem w dobie wszechobecnej technologii. "Story" opowiada o ludziach samotnych, zagubionych lub obojętnych na otaczający świat.

W sekcji Berlinale Special pokazano m.in. polsko-amerykańską koprodukcję "Kto napisze naszą historię?" w reż. Roberty Grossman, która przedstawia historię twórców podziemnego archiwum getta warszawskiego, tzw. Archiwum Ringelbluma. W filmie unikatowe materiały archiwalne przeplatają się ze scenami fabularyzowanymi, w których zobaczyć można m.in. Piotra Głowackiego, Karolinę Gruszkę i Jowitę Budnik.

W ubiegłym roku ze statuetką z Berlinale wróciła Małgorzata Szumowska. Jej film "Twarz" uhonorowano Srebrnym Niedźwiedziem – Grand Prix Jury. W 2015 r. Szumowską została nagrodzona Srebrnym Niedźwiedziem za najlepszą reżyserię za "Body/Ciało", a w 2013 r. za film "W imię…" otrzymała Nagrodę Teddy, przyznawaną filmom o tematyce LGBT. W 2016 r. Srebrnego Niedźwiedzia za najlepszy scenariusz zdobył Tomasz Wasilewski, twórca "Zjednoczonych stanów miłości".

Najlepsze filmy tegorocznego festiwalu poznamy podczas uroczystej gali, która odbędzie się w sobotę wieczorem w Berlinale Palast. Pracami jury kieruje francuska aktorka Juliette Binoche. 69. Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Berlinie potrwa do niedzieli.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media/PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj