W jednym z wywiadów dla "Tele Tygodnia" Franciszek Pieczka mówił, że jego ojciec pracował czterdzieści lat na kopalni. - - wspominał.
- - opowiadał aktor.
Pieczka ukończył Państwową Wyższą Szkołę Teatralną w Warszawie. Pierwsze kroki jako aktor stawiał na scenach teatrów, m.in. Dolnośląskiego w Jeleniej Górze i Ludowego w Nowej Hucie. Na dużym ekranie zadebiutował w 1954 roku, epizodyczną rólką w "Pokoleniu" Wajdy. - - wspominał. - - dodał.
Po "Pokoleniu" Pieczka wystąpił m.in. w "Matce Joannie od Aniołów" Kawalerowicza (1960) oraz "Rękopisie znalezionym w Saragossie" (1964) Wojciecha Jerzego Hasa. Przełomową rolą w jego karierze był Gustlik Jeleń w serialu "Czterej pancerni i pies". Członkiem dzielnej załogi czołgu "Rudy" był - obok m.in. Janusza Gajosa, Włodzimierza Pressa i Romana Wilhelmiego - w latach 1966-1970. Kreacja przyniosła mu ogromną popularność; to dzięki niej zaskarbił sobie wielką sympatię polskich widzów na całe dziesięciolecia. Kiedy w 1995 r. Telewizja Polska zorganizowała plebiscyt na najbardziej lubiany polski serial, pierwsze miejsce przypadło właśnie "Czterem pancernym".
Znakomite oceny Pieczka zebrał także za kreację w poetyckim "Żywocie Mateusza" Witolda Leszczyńskiego (1967), gdzie wykreował tragiczną postać nadwrażliwego mężczyzny o duszy dziecka. W 1971 roku zagrał w "Perle w koronie", drugiej części trylogii Kazimierza Kutza o strajku górników przeciwko zamknięciu nierentownej kopalni. Jak przyznał, wpływ na jego podejście do odgrywanej postaci miały osobiste doświadczenia. - - ocenił.
Z Kutzem Pieczka pracował także przy trzeciej części - "Paciorkach jednego różańca" (1979). Lata 70. przyniosły szereg kreacji Pieczki w ekranizacjach największych dzieł literatury polskiej. Aktor zagrał pamiętne role Czepca w "Weselu" Wajdy (1972), proboszcza w "Chłopach" Jana Rybkowskiego (1973), starego Kiemlicza w "Potopie" Jerzego Hoffmana (1974), fabrykanta Mullera w "Ziemi obiecanej" Wajdy" (1974) czy św. Piotra w "Quo Vadis" Jerzego Kawalerowicza (2001).
Franciszek Pieczka wystąpił też w "Bliźnie", pierwszym filmie fabularnym Krzysztofa Kieślowskiego (1976). - - opowiadał.
Pieczka w filmach grywał także księży ("Dziura w Ziemi" Andrzeja Kondratiuka, "Przypadek Pekosińskiego" Grzegorza Królikiewicza), rabina ("Cud w Krakowie", reż. Diana Groo) oraz mędrców - choćby mistrza mów pogrzebowych w "Requiem" Witolda Leszczyńskiego czy karczmarza Taga w "Austerii" Jerzego Kawalerowicza (1982).
- - podkreślił aktor.
W 1990 roku Pieczka pierwszy raz zagrał u Jana Jakuba Kolskiego, w "Pogrzebie Kartofla". Z reżyserem aktor współpracował potem jeszcze kilka razy - przy "Jańcio Wodniku" (1993), "Cudownym miejscu" (1994), "Grającym z talerza" (1995), "Historii kina w Popielawach" (1998), "Jasminum" (2006) i "Serce, Serduszko" (2014). Jak wspominał Pieczka, Kolskiego poznał jeszcze kiedy tamten był dzieckiem i asystował swojemu ojcu, montażyście. - - opowiadał.
Ostatnim tytułem, w którym zagrał Pieczka jest "Syn królowej śniegu" Roberta Wichrowskiego. Film, który wejdzie w piątek na ekrany kin, to złamana baśniową konwencją opowieść o dzieciobójstwie, z udziałem m.in. Michaliny Olszańskiej, Anny Seniuk i Ewy Szykulskiej. Pieczka, który od kilku lat przed kamerą pojawia się tylko okazyjnie, wyjaśnił, że do zaangażowania w ten projekt przekonał go scenariusz. - - powiedział aktor PAP. - - dodał.
- - podkreślił aktor.
Franciszek Pieczka otrzymał w przeszłości wiele nagród i odznaczeń. Na swoim koncie ma m.in. Złoty Krzyż Zasługi, Krzyż Wielki Orderu Odrodzenia Polski czy Order Orła Białego nadany przez prezydenta Andrzeja Dudę w uznaniu znamienitych zasług dla kultury polskiej.
Żoną aktora przez 50 lat była Henryka, która zmarła w 2004 roku.