Podczas gali kończącej Festiwal Urszula Śniegowska, dyrektorka artystyczna imprezy, odniosła się do incydentu, który wydarzył się podczas Festiwalu. W piątek prezentowano na nim "mother!" Darrena Aronofsky'ego. Film wyraźnie dzieli odbiorców - podczas gdy jednych zachwyca, drugich wprowadza we wściekłość (np. uczestników jednego z weneckich premierowych pokazów, którzy film wygwizdali). We Wrocławiu podczas jednego z pierwszych pokazów niezwykle wyczekiwanego w Polsce filmu, z seansu wyszedł jeden z widzów, który przed trzaśnięciem drzwiami krzyczał: "tak umiera kino".

Reklama

"Cieszę się bardzo nawet z tego, że widzowie wychodzą w trakcie seansów. Najważniejsze, że przychodzą sprawdzić, jak fajne, ciekawe czy denerwujące są filmy, które pokazujemy. Festiwal okazał się dużym sukcesem, liczby to pokażą. Nie mamy jeszcze oficjalnych statystyk, ale wiele seansów się wyprzedało. Bardzo dziękuję publiczności, że odkrywa z nami wszystkie stany kina, filmy stare i nowe, filmy debiutujących twórców, jak i uznanych, czasem trudnych reżyserów - jak Darren Aronofsky" - powiedziała Śniegowska.

Dyrektor Festiwalu Roman Gutek przypomniał, że zakończenia festiwali zawsze przynoszą dwie emocje: ulgę, bo każda tego typu impreza to duży wysiłek, a z drugiej strony "żal, że takie fajne wydarzenie się kończy".

Za najlepszą fabułę spośród 13 prezentowanych na Festiwalu w konkursie Spectrum uznano "Szczęściarza" (Lucky) Johna Carrolla Lyncha. To ostatni film z udziałem legendy amerykańskiego kina, zmarłego w tym roku Harry'ego Deana Stantona ("Paryż, Teksas", "Twin Peaks"). 89-letni aktor wcielił się w postać cieszącą się pełnią życia, ale jednocześnie świadomą, że gdzieś - niedaleko, niedługo - czeka na niego koniec. Obok niego na ekranie zobaczymy m. in. Toma Skerritta oraz reżysera Davida Lyncha opłakującego rzekomą celową ucieczkę swojego żółwia Roosevelta.

"Praca" to z kolei zwycięski film w kategorii American Docs. Dokument Jairusa McLeary’ego i Gethina Aldousa opowiada o słynnym więzieniu w Kalifornii, za kratki którego nikt nie trafia siłą. "Ochotnicy" dwa razy w roku sami, z własnej nieprzymuszonej woli, decydują się spędzić cztery dni w Folsom. Robią to z różnych powodów; jedni pragną przekonać się, jak wygląda więzienna codzienność, drudzy szukają odpowiedzi na dręczące od lat pytania - np. co skłoniło innych do wejścia na przestępczą ścieżkę.

Zwycięzcy otrzymali nagrody w wysokości 5 tys. dolarów - dla autorów najlepszego dokumentu - i 10 tysięcy dolarów dla autora najlepszego filmu fabularnego.

Najlepsze filmy wybrało także jury złożone z najwierniejszych bywalców festiwalu. Uczestnicy poprzednich edycji - Karina Filak, Marcin Gębicki, Rafał Glapiak - obejrzeli 10 filmów prezentowanych w sekcji Ale kino+. Trzy spośród nich, na mocy ich decyzji, trafią w ciągu najbliższych miesięcy na antenę stacji Ale kino+.

Będą to "Złote wyjście" (Golden Exits) Alexa Rossa Perry'ego (za "ukazanie zwykłych życiorysów zwykłych ludzi w sposób niezwykle melancholijny, nostalgiczny i emocjonalny"), "Beach Rats" Elizy Hittman (za "subtelne i pełne empatii podjęcie wątków dojrzewania i wątków odkrywania własnej seksualności oraz "Mizogini" Onura Tunkela (za "brawurową, ironiczną i niepokojąco aktualną diagnozę społeczno-polityczną, która śmieszy, przeraża i smuci jednocześnie).

Reklama

Na gali kończącej Festiwal, podczas której pokazano "Pomniejszenie" Alexandra Payne'a - film z Mattem Damonem o ludziach, którzy postanawiają się zmniejszyć, by uchronić świat przed zagładą - obecny był także m.in. radca ds. prasy i kultury ambasady USA Frank Finver.

Spośród prezentowanych we Wrocławiu filmów obecnie w kinach oglądać można m.in. "A Ghost Story" Davida Lowery'ego oraz "Borg/McEnroe" Janusa Metza. W najbliższym czasie na ekrany wejdą także m.in. "mother!" Darrena Aronofsky'ego (3 listopada), "Suburbicon" George'a Clooneya (10 listopada), "Nie jestem twoim murzynem" Raoula Pecka i "Zabicie świętego jelenia" Yorgosa Lanthimosa (1 grudnia) oraz "I tak cię kocham" Michaela Showaltera i "Wojna płci" Jonathan Dayton i Valerie Faris (8 grudnia).

8. American Film Festival trwał od 24 października.