Propagandowe nagranie w "" przypomina nam, że 26 kwietnia 1986 roku w jednym z reaktorów czarnobylskiej elektrowni jądrowej doszło do "", który - wbrew burżuazyjnym środkom przekazu - nie przyniósł większych zagrożeń. Po czasie wiemy jednak, jak mówi jeden z bohaterów w produkcji, że życie ludzkie w medialnych komunikatach z tamtych czasów było "".
"" - opowiadał reżyser Jakub Pączek po jednym z pokazów filmu na trwającym w Gdyni 42. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych.
Jedna z głównych bohaterek "wej" to przygotowująca się do ślubu Anna. Rówieśniczka katastrofy w Czarnobylu broni dysertacji, w której udowadnia, że wzrost zachorowań na chorobę tarczycy Hashimoto jest powiązany z Czarnobylem i płynem Lugola. Wydarzenia z drugiej połowy lat 80. to zresztą jej osobliwe oczko w głowie - nawet gdy obchodzi urodziny, przyjaciele stawiają przed nią tort w kształcie elektrowni.
Jej przyszły mąż, Adam, to niewolnik własnej matki. Trzydziestolatek przyjaźni się z Pawłem - absolwentem reżyserii zawodowo recenzującym pornosy. To właśnie młody filmowiec jest tym, którego matka jedynaka, zupełnie rozczarowana swoim dzieckiem i zawodowo pisząca poradniki dla rodziców, nieustannie stawia mu za wzór. Chłopak, który kręci dokument o pokoleniu Czarnobyla, jest katastrofalnym byłym partnerem Anny.
Jedno z nich, jak w "o", dokonuje nieodwracalnego wyboru, po którym - jak czytamy w opisie filmu - "już nic nie będzie takie jak na początku".
Reżyser, pytany czy jego zamierzeniem było zrobienie filmu w konwencji kina gatunkowego - np. kryminału - powołał się na "". "" - przypomniał.
"" - dodał.
Pączek powołał się także na swojego ulubionego reżysera Paula Verhoevena - czyli twórcę m.in. "", "", "" czy najnowszej "". "" - dodał.
Po części autotematyczny jest w "" motyw o młodym reżyserze kręcącym film dokumentalny o pokoleniu Czarnobyla. Jak tłumaczył Pączek, którego celem nie było zrobienie filmu pokoleniowego, na pewno wspólnotowym przeżyciem dla generacji tamtych lat było picie płynu Lugola, podawanego wtedy wszystkim dzieciom, od niemowlęctwa do 17. roku życia.
"" - zaznaczył reżyser.
W "Reakcji łańcuchowej" zobaczymy m.in. Tomasza Włosoka, Małgorzatę Mikołajczak, Bartosza Gelnera, Magdalenę Popławską i Janusza Chabiora.
Film został zrealizowany w Studio Filmowym "Kadr". Wykorzystano w nim zdjęcia dokumentalne zarejestrowane kamerą Krasnogorsk 2, których autorami byli członkowie czarnobylskiego Amatorskiego Klubu Filmowego "Pripyat".
"owa" jest jednym z 17 filmów, które walczą o Złote i Srebrne Lwy w Konkursie Głównym tegorocznego 42. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych.
Festiwalowa projekcja była jednocześnie premierową. Premierowo w Gdyni zostaną pokazane także: "" Pawła Maślony, "" Denijala Hasanovicia, "" Piotra Domalewskiego, "" Bodo Koxa, "" Roberta Glińskiego, "" Łukasza Palkowskiego, "" Urszuli Antoniak, "Wieża. Jasny dzień" Jagody Szelc oraz „” Macieja Sobieszczańskiego.
O Złote i Srebrne Lwy powalczą także "" Kasi Adamik, "" Agnieszki Holland, "" Joanny Kos-Krauze i Krzysztofa Krauze, "" Marii Sadowskiej, "" Doroty Kobieli i Hugh Welchmana, "" Juliusza Machulskiego oraz "" Konrada Łęckiego.
Łącznie na Festiwalu pokazanych zostanie ponad 150 filmów, w tym także 7 w Konkursie Inne Spojrzenie oraz 26 w Konkursie Filmów Krótkometrażowych. 42. FPFF potrwa do 23 września.