Anna Seniuk, która zagrała u Andrzeja Wajdę Julcię w "Pannach z Wilka" podkreślała: - Wajda potrafi "prowadzić aktora niepostrzeżenie, delikatnie, uruchamiać jego wyobraźnię", daje aktorowi "wolność, wolną przestrzeń do budowania roli". - opowiadała aktorka w rozmowie w 2006.
Swoje pierwsze spotkanie z Wajdą Seniuk wspominała tak: -
- – podkreślała Anna Seniuk.
Przywołując po latach w pamięci atmosferę na planie "Panien z Wilka", aktorka opowiadała: - .
Mówiąc o wolności, którą Wajda daje na planie pracującemu aktorowi, Seniuk posłużyła się własnym przykładem. - – opowiadała Anna Seniuk.
Także Jan Nowicki wspominał po latach oryginalne wskazówki kierowane przez Wajdę do aktorów. - – opowiadał o Wajdzie Nowicki.
Podobne wspomnienia miał Zbigniew Zapasiewicz (1934-2009), który u Wajdy wystąpił w "Ziemi obiecanej", "Bez znieczulenia" i "Pannach z Wilka". - – opowiadał Zapasiewicz.
Wajda pozwolił Zapasiewiczowi wpłynąć na kształt scenariusza "Bez znieczulenia" i zmienić zakończenie tego filmu. - - zaznaczył aktor. - - opowiadał.
- – mówił o reżyserze Zapasiewicz w wypowiedzi z 2006 r.
Andrzej Łapicki, który z Wajdą pracował m.in. na planach filmów "Wszystko na sprzedaż", "Wesele", "Ziemia obiecana" mówił o nim później: -
O pracy Wajdy z aktorami opowiadał po latach również Andrzej Seweryn, który w bogatym dorobku ma m.in. pamiętną rolę Maksa Bauma w "Ziemi obiecanej". Czas spędzony na planie tego filmu Seweryn wspominał później tak: -
- – tak o reżyserze mówił Daniel Olbrychski, nazywany ulubionym aktorem Wajdy - .
-” – mówił o Wajdzie Wojciech Pszoniak, który zagrał u niego m.in. w "Ziemi obiecanej", "Dantonie" i "Korczaku".
– to słowa Olgierda Łukaszewicza, Stanisława z "Brzeziny".
Krystyna Janda – niezapomniana Agnieszka z "Człowieka z marmuru" i "Człowieka z żelaza" - przyznała:
- - - podkreśliła aktorka.