- tłumaczy Jerzy Zalewski w obszernym wpisie na stronie Historia-Roja.pl. Poniżej zamieszcza list, w którym zarzuca Jackowi Kurskiemu brak zaangażowania w promocję filmu. Zarzuty są mocne.
Przede wszystkim jak twierdzi, prezes TVP unikał z nim kontaktu, mimo że zabiegał o spotkanie i zwracał uwagę, że jest w fatalnej kondycji finansowej . Jerzy Zalewski o swoje kłopoty z realizacją filmu oskarża Polski Instytut Sztuki Filmowej i poprzednie władze Telewizji Polskiej.
zwraca się reżyser do Jacka Kurskiego.
Dodaje przy tym, że telewizja, choć zaangażowała się finansowo w produkcję filmu, nie promowała go.
- skarży się Zalewski.
Przypomina jednocześnie, że spotkał się z Jackiem Kurskim na plaży w Brzeźnie i choć prezes TVP obiecał mu wtedy rozmowę na Woronicza, to była ona wielokrotnie przekładana, a potem okazało się, że zespół selekcyjny Festiwalu Filmów Polskich w Gdyni nie dopuścił "Historii Roja" do konkursu. Festiwal - jak podkreśla Zalewski - współorganizuje TVP. - komentuje tę sytuację i dodaje, że za ośmiomiesięczny brak kontaktów i sześcioletnie utrudnianie pracy zawodowej nosi się z zamiarem pozwania telewizji publicznej o odszkodowanie w wysokości 1,5 miliona złotych.
- podsumowuje Jerzy Zalewski, zwracając się do swoich fanów i widzów "Historii Roja". -