Dziennik Gazeta Prawana logo

Będzie druga część "Znachora". W obsadzie gwiazdy słynnej produkcji Hoffmana

9 czerwca 2016, 10:25
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Znachor
Znachor/YouTube
Stanisława Celińska, Bożena Dykiel, Tomasz Stockinger i Artur Barciś wystąpią w filmie "Wnyki", kontynuacji słynnego "Znachora" w reżyserii Jerzego Hoffmana – informuje "Gazeta Polska Codziennie".

Film zostanie zrealizowany z budżetu obywatelskiego miasta Bielsk Podlaski. Premiera planowana jest na grudzień 2016 roku. Bielsk Podlaski był tłem akcji "Znachora". Wciąż jedną z atrakcji turystycznych miasta jest sklep z pasmanterią, w którym pracowała Maria Wilczur. Budynek będzie można zobaczyć również we "Wnykach".

Akcja filmu rozgrywać się będzie współcześnie. Głównym bohaterem jest Jakub Pawlicki (w tej roli Ksawery Szlenkier), który po latach wraca do rodzinnego miasta i pracuje jako dziennikarz w lokalnej gazecie. Spotyka tu swoją pierwszą miłość – Marysię (Aleksandra Grzelak) oraz szkolnego kolegę – Radka Prokopa (zagra go Mateusz Sacharzewski). Szukając materiału na pierwszy artykuł Jakub trafi do siedliska, które zamieszkuje Joanna Czyńska, czyli wnuczka profesora Wilczura – tytułowego znachora z pierwszej części. Zagra ją sama Stanisława Celińska.

We "Wnykach" nie zobaczymy największych gwiazd słynnego "Znachora" – Anny Dymnej i nieżyjącego już odtwórcy głównej roli doktora Jerzego Bińczyckiego. Na ekranie pojawi się jednak trzech aktorów z pierwszej produkcji: Bożena Dykiel, Tomasz Stockinger i Artur Barciś.

"Znachor" to historia słynnego chirurga, profesora Wilczura, który w wyniku pobicia utracił pamięć. Los rzuca go na prowincję, gdzie w zapadłej wiosce znajduje schronienie u młynarza Prokopa i pomaga jego kalekiemu synowi. O znachorze robi się głośno, co nie podoba się lokalnym władzom. Drugą bohaterką opowieści jest pracująca w sklepie w pobliskim miasteczku Marysia – sierota, do której zaleca się hrabia Leszek Czyński, na co z kolei patrzy z zawiścią syn karczmarza. Odrzucony adorator przygotowuje zasadzkę, w rezultacie oboje zakochani ulegają wypadkowi. Znachor musi ratować dziewczynę…

Filmowa adaptacja powieści Tadeusza Dołęgi-Mostowicza z 1981 roku zapisała się na stałe w historii polskiego kina. Melodramat w reżyserii Jerzego Hoffmana już w pierwszym roku na ekranach kin obejrzało blisko 6 milionów widzów. Nie dziwi zatem, że twórcy chcą kontynuacji losów głównych bohaterów.

Zdjęcia do "Wnyków" w reżyserii Szymona Nowaka będą realizowane w ciągu kilku najbliższych miesięcy. Początek już w czerwcu.

9140190-jerzy-binczycki-w-filmie-znachor.jpg
Jerzy Bińczycki (1937 – 1998), pamiętny Znachor w filmie Jerzego Hoffmana
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl/PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj