Dziennik Gazeta Prawana logo

"Dobrzy ludzie" z kredytami

2 lutego 2015, 08:30
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Dobrzy ludzie
Dobrzy ludzie/Media
"Dobrzy ludzie" to kolejny głos kina w sprawie kryzysu ekonomicznego z 2008 roku.

Bohaterami są tutaj Tom (James Franco) i Anna (Kate Hudson), kochający się Amerykanie, którzy przenieśli się do Londynu, gdzie stoi odziedziczony przez nich dom. Długo jednak się nim nie nacieszą, bo na nieruchomości siada bank. Czegóż jednak nie robi się, by zwalczyć lichwiarzy biurokratów i wydrzeć z ich rąk należną własność? Henrik Ruben Genz dostarcza Tomowi i Annie intratną, ale nie do końca zgodną z prawem możliwość wyjścia z długów.

Ta część filmu, w której oboje muszą opowiedzieć się po stronie własnych korzyści, jest najciekawsza. Niestety, twórcę pogłębianie psychologicznych portretów mało obchodzi. Dość szybko traci kontakt z rzeczywistością na rzecz fabularnych fajerwerków. Każe więc stawić Tomowi i Annie czoła nie tylko moralnym dylematom z gatunku, ale też rządzącej Londynem mafii. Czy naprawdę kryzys sam w sobie jest już dla nas na tyle nudny, że potrzebujemy opowieści o nim uatrakcyjniać bajdurzeniem na temat mafii?

Dobrzy ludzie | reżyseria: Henrik Ruben Genz | dystrybucja: Monolith

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj