Bill Murray lubi niespodziewanie pojawiać na różnych imprezach, na które niekoniecznie był zaproszony. Ostatnio wprosił się na wieczór kawalerski nieznanego mu bliżej mężczyzny.
Aktor był już barmanem na festiwalu South By South West. Wziął także udział w karaoke w pewnej restauracji. W miniony weekend pojawił się w Charleston, w Południowej Karolinie na męskiej imprezie niejakiego Stephena i jego 20 kumpli. Przyszły pan młody miał okazję wysłuchać przemówienia Murraya, w którym mówił m.in. o miłości.
Oto krótkie amatorskie nagranie z tej imprezy:
Billa Murraya można ostatnio podziwiać w obrazie "Grand Budapest Hotel".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło megafon.pl
Powiązane
Zobacz
|