Dziennik Gazeta Prawana logo

Gdynia po raz 38. Festiwal Filmowy czas zacząć!

9 września 2013, 12:09
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Wenus w futrze
Wenus w futrze/Kino Świat
Tegoroczny Festiwal Filmowy w Gdyni – przynajmniej na papierze – prezentuje się całkiem do rzeczy.

Spośród filmów, które rywalizować będą o Złote Lwy, kilka doczekało się już nagród za granicą. Ledwie przed paroma dniami z Montrealu wrócił z tarczą Maciej Pieprzyca ze swoim "Chce się żyć", "Papusza" małżeństwa Krauzów – która otworzy festiwal – i "Płynące wieżowce" Tomasza Wasilewskiego doceniono w tym roku w Karlovych Varach, operator "Nieulotnego" Michał Englert przywiózł laur z Sundance, a Małgorzata Szumowska i jej "W imię..." z Berlina.

Polska publika festiwalowa ocenia jednak rodzime filmy nader surowo, nie ma co też liczyć na pobłażliwość jury, w którym w tym roku zasiądą między innymi Janusz Głowacki, Agnieszka Holland czy znakomity dramaturg i scenarzysta brytyjski, laureat Oscara za "Niebezpieczne związki" Christopher Hampton. Niestety, zabraknie w konkursie zapowiadanego wcześniej "Psiego pola" Lecha Majewskiego. Film nie został ukończony w przewidywanym terminie i nadal jest w fazie postprodukcji, dlatego pretendentów do Złotych Lwów będzie o jednego mniej, niż planowano.

Po raz pierwszy w prawie czterdziestoletniej historii gdyńskiego festiwalu o nagrodę powalczą także filmy zaprezentowane w przekrojowej sekcji Panorama, przybliżającej w zamierzeniu najciekawsze – choć powinno się też, zważywszy na obecność "Baczyńskiego" czy "Ixjany", dodać eufemistyczny zwrot "wzbudzające skrajne emocje" – polskie filmy ostatniego roku, lecz w efekcie otrzymaliśmy prawdziwy miszmasz: od "Yumy" Mularuka przez TVN-owskie "Oszukane" do horroru "Silent Lake" Kuczewskiego. Tutaj ostateczny głos będą mieli widzowie, którzy zagłosują na najlepszy ich zdaniem film w specjalnym plebiscycie.

To nie koniec wyróżnień do zdobycia – etiudy i prace dyplomowe będą rywalizować o Nagrodę im. Lucjana Bokińca (konkurs młodego kina), zaś jeden z dwunastu niezależnie zrealizowanych krótkich i długich metraży zdobędzie nagrodę publiczności w ramach przeglądu polskiego kina niezależnego. Poza stałymi sekcjami Gdynia przyciąga także wydarzeniami specjalnymi. Wśród nich znalazł się pokaz "Nocy i dni" Jerzego Antczaka, laureata Platynowych Lwów, maraton z HBO i Agnieszką Holland – coraz częstsze przenikanie seriali do obiegu festiwalowego jest kolejnym ważnym krokiem ku należnemu docenieniu ich rangi we współczesnej kulturze – pokaz słabo jednak ocenianego "Kongresu" na podstawie prozy Stanisława Lema w reżyserii Ariego Folmana, twórcy "Walca z Baszirem", retrospektywa zapomnianych polskich filmów science fiction czy pokaz zwycięskich filmów konkursowych z tegorocznych Nowych Horyzontów. Na zamknięcie zostanie wyświetlony nowy film Romana Polańskiego "Wenus w futrze".

Festiwal Filmowy w Gdyni potrwa od 9 do 14 września. Karnet na całą imprezę można nabyć w cenie 200 zł (normalny) oraz 150zł (ulgowy).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj