Dziennik Gazeta Prawana logo

Szlachetny dokumentalizm czasem nie wystarcza. "Żywie Biełaruś!" na DVD

16 sierpnia 2013, 14:24
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Żywie Biełaruś!
Żywie Biełaruś!/Kino Świat
Film "Żywie Biełaruś" Krzysztofa Łukaszewicza, chociaż wyprodukowany przez Polaków, słusznie określany jest jako pierwsze białoruskie kino opozycyjne. Scenariusz oparty na autentycznych losach Franaka Wiaczorki ukazuje destrukcyjny kocioł politycznego uwikłania Białorusi, państwa nieomal totalitarnego.

Wiaczorka na premierze "Żywie Biełaruś" mówił: –. Wiaczorka (również współautor scenariusza) ma dzisiaj 24 lata, jest dziennikarzem i działaczem opozycji. W 2009 roku – pomimo wrodzonej wady serca (prawdopodobnie wskutek napromieniowania podczas wizyty w Czarnobylu) – wcielono go do wojska. Franak, wówczas już popularny muzyk niezależny, zaczął prowadzić kultowego bloga, stał się również czołowym emisariuszem walczącym o powrót języka białoruskiego. W ojczystym języku złożył także przysięgę wojskową, a podczas służby karano go dyscyplinarnie za wypowiadanie komend po białorusku.

Losy Wiaczorka dawały szansę na bezkompromisowe kino, ale Krzysztof Łukaszewicz zatrzymał się w połowie drogi. Jego film jest zaledwie poprawny. To i tak duży postęp w porównaniu z poronionym debiutanckim "Linczem", ale oczekiwania były większe. Dzisiaj wiemy, że od tego reżysera trudno będzie wymagać autorskiego stempla lub przełamywania filmowych konwencji. Łukaszewicz jest filmowym rzemieślnikiem, sprawnym merytorycznie, ale artystycznie jałowym. Sumiennie rejestruje faktograficzne wydarzenia z życia Wiaczorki, pilnuje, żeby nie przesadzić w żadną stronę z eksponowaniem ostrzejszych kolorów, całkiem dobrze prowadzi aktorów – Dźmitry Papko w roli Franaka (filmowy Miron) jest znakomity. To wszystko jednak za mało. W biografii gwiazdora rocka, początkowo dyplomatycznego wobec dyktatury Łukaszenki, w której front wojenny został przeniesiony na starcie medialne, znajdował się potencjał na mocny, nowoczesny thriller z elementami moralitetu. Krzysztof Łukaszewicz postawił na szlachetny dokumentalizm. Szkoda tematu.

ŻYWIE BIEŁARUŚ!| reżyseria: Krzysztof Łukasiewicz | dystrybucja: Kino Świat

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj