Dziennik Gazeta Prawana logo

Łukaszenka wspiera, a amerykańska gwiazda gra w odpowiedzi na "Żywie Biełaruś"

9 września 2013, 11:04
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Żywie Biełaruś
Żywie Biełaruś/Kino Świat
Na Białorusi powstanie film pod tytułem "Abel". Ma to być swoista odpowiedź na nakręcony w Polsce film "Żywie Biełaruś" w reżyserii Krzysztofa Łukaszewicza, pokazujący w negatywnym świetle Białoruś pod rządami Aleksandra Łukaszenki.

Niezależne białoruskie media poinformowały, że produkcję filmu "Abel" wsparło ministerstwo kultury i administracja prezydenta Białorusi. Obraz nakręci rosyjski reżyser Aleksander Kott, a jedną z głównych ról ma zagrać nieujawniona z nazwiska gwiazda kina amerykańskiego. Białoruski producent filmowy Siarhiej Żdanowicz leci dziś w tej sprawie na rozmowy do Hollywood.

Jeden z fragmentów filmu ma dotyczyć wydarzeń związanych z demonstracją białoruskiej opozycji po wyborach prezydenckich w 2010 roku.

Obraz ma być przeznaczony przede wszystkim dla zagranicznego odbiorcy i pokazywany na zagranicznych festiwalach. Zdjęcia będą kręcone na Białorusi, w Rosji, Niemczech i Stanach Zjednoczonych. Koszt produkcji to dwa miliony dolarów. Będzie to więc jeden z najdroższych białoruskich filmów w historii.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj